Polska firma ONE Diamonds idzie w ślady zachodnich krajów. Ich główna oferta to tworzenie "diamentów pamięci" z prochów lub włosów zmarłych bliskich. Pomysł na taki biznes przywędrował oczywiście ze Stanów Zjednoczonych. Tam takie wisiorki już nikogo nie dziwią i stają się coraz bardziej popularne. Ale czy Polska jest gotowa na taki krok? Dariusz Markowski z ONE Diamond twierdzi, że tak. W wywiadzie dla Natemat.pl podkreśla, że taka technologia nie jest wcale nowa i funkcjonuje od lat 50. zeszłego wieku.
Skąd w ludziach taka potrzeba zachowania bliskich przy sobie?
- Umożliwienie człowiekowi, który traci bliską, ukochaną osobę zachowania Jej cząstki w czymś tak pięknym i cennym, jak diament - co już samo w sobie brzmi dość niezwykle - jest rodzajem alternatywy dla "rozstania na zawsze" - powiedział Markowski. Jak zaznaczył, diament pamięci wykonuje się w całości i tylko i wyłącznie z węgla pozyskanego od osoby zmarłej.
Ile kosztuje taka pamiątka? Najtańśze diamenty pamięci kosztują 4600 złotych, te najdroższe - nawet 120 tysięcy! Co jeśli chodzi o kolory? Paleta barw jest ogromna. Można zamówić te o barwach od żółtego/pomarańczowego, przez zielony, ciemną czerwień, błękit i tradycyjny bezbarwny. Z takiego rodzaju upamiętniania bliskich najczęściej korzystają ludzie, których bliski zmarł niespodziewanie i rodzina nie była przygotowana na odejście tej osoby.
Podoba wam się taki sposób upamiętniania bliskich? A może to zbyt kontrowersyjne?
Zobacz też: Joanna Moro zrobiła SŁIT FOCIĘ z grobem Anny German. Fani są oburzeni!
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail