Jak uradzili, tak zrobili. W aucie stojącym na osiedlowym parkingu wybili szybę, wlali do środka benzynę i wrzucili niedopałek. Samochód płonął jak pochodnia i spalił się doszczętnie. Obu pijanych sprawców zatrzymano. Dziką satysfakcję z udanej zemsty mąci im teraz fakt, że za to, co zrobili, grozi im po 5 lat więzienia.
Spalił swojemu szefowi auto
2009-05-12
7:00
Zamiast integrować się z szefem na firmowej imprezie, 24-letni Ryszard J. z Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) pokłócił się z nim i wyszedł. Prosto do swojego pijanego kumpla, 22-letniego Krzysztofa G., którego namówił do wspólnego podpalenia samochodu pracodawcy.