Dorodne zwierzę pojawiło się w mieście po godz. 8 rano. Początkowo zaszyło się w krzakach i spokojnie obserwowało ludzi. Ale przerażeni mieszkańcy Lublina ani myśleli czekać, aż dojdzie do tragedii i wezwali pomoc.
Patrz też: Lublin: Policjanci ocalili 50 osób
- To groźne i agresywne zwierzę, które może nawet zabić człowieka - nie ukrywał obaw lek. wet. Artur Sokołowski (28 l.), który w asekuracji policjantów próbował uśpić łosia, strzelając do niego pociskami usypiającymi. Klempa długo nie dawała za wygraną i gdy weterynarz próbował ją złapać - wyrwała się z obławy.
Przeczytaj koniecznie: Lublin: Włamały się do mieszkania koleżanki i ją okradły
Kilka osób obserwujących akcję uskoczyło spod kopyt zwierzęcia w ostatniej chwili. Na szczęście środek usypiający w końcu zaczął działać i zwierzę udało się poskromić. - Klępa obudzi się już w lesie - zapewnił doktor Sokołowski.