Tak banki kupują sobie ciszę! Kontrowersyjna strategia w sprawach kredytów konsumenckich. Czego się obawiają?

2026-10-09 0:00 Materiał sponsorowany

Jeszcze kilka lat temu mało kto słyszał o takiej instytucji jak TSUE. Pomimo tego że Polska weszła do Unii Europejskiej w 2004 r., to tak naprawdę zainteresowanie tym specyficznym sądem z Luksemburga pojawiło się dopiero po 15 latach. A to wszystko za sprawą najsłynniejszych polskich frankowiczów, czyli Państwa Dziubak. To, co wydarzyło się 3 października 2019 r., na zawsze zmieniło układ sił w stosunkach kredytobiorców z bankami. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym wyznaczył szeroki zakres ochrony konsumentów w naszym kraju. Po 7 latach od tego orzeczenia nikt dzisiaj nie ma wątpliwości, że kredyty powiązane z frankiem szwajcarskim, euro czy dolarem, były istotnym błędem banków, za który musiały zapłacić wysoką cenę. Teraz, w przypadku wadliwych kredytów konsumenckich, których jest kilkanaście razy więcej, póki co płacą dużo mniej za ciszę, byle tylko nie doszło do powtórki w sądach.

Dłonie osoby wyjmującej banknoty 200 złotych z czarnego portfela. O walce o zwrot pieniędzy z banku przeczytasz na SE.
Autor: Sheviakova/ Adobe Stock
Votum Consumer Care sp. z o.o.
Autor: Votum Consumer Care sp. z o.o./ Materiały prasowe

W TYCH SPRAWACH KONSUMENCI WYGRYWAJĄ 100% SPRAW Z BANKAMI

Wydawało się, że sprawy frankowe nauczą sektor bankowy, żeby lepiej nie zamiatać niektórych spraw pod dywan. Bankowcy przez lata liczyli, że żaden sąd nie odważy się stanąć po stronie konsumentów. Bo przecież w ich mniemaniu umowy pozbawione są wad. Rzeczywistość na salach sądowych mocno zweryfikowała ten pogląd. I nawet gdy kolejne banki przegrywały sprawę za sprawą, to próżno było szukać nici porozumienia. Pierwsze propozycje ugodowe dla frankowiczów pojawiły się dopiero w momencie, kiedy było jasne, że tej wojny kredytodawcy nie wygrają. I kiedy pojawiły się pierwsze pozwy o sankcję kredytu darmowego za błędy w umowach kredytów konsumenckich, wydawało się, że banki szybciej będą skłonne do rozwiązania problemu w sposób polubowny. Jednak zamiast tego wybrały inną strategię na pozbycie się problemu. Owszem uznają powództwa, ale tylko w sprawach, w których polskie sądy zadają istotne pytania do TSUE.

BANKI NIE CHCĄ ODPOWIEDZI TSUE, WOLĄ ZAPŁACIĆ

Pierwszy raz zrobiło się głośno o takich praktykach banków w przypadku pytań zadanych przez Sąd Rejonowy Łódź-Śródmieście (sygn. akt C-566/24). Przez większość ekspertów to właśnie ta sprawa była uznawana za kluczową pod kątem przyszłego kierunku orzecznictwa w sprawach sankcji kredytu darmowego. A wynikało to z faktu, że sformułowane pytania dotyczyły siedmiu najważniejszych zagadnień wokół kredytów konsumenckich – w tym odpowiedzi, czy banki mogą kredytować, a następnie naliczać odsetki od prowizji, czy ubezpieczenia, które i tak stanowią jego przychód. Niestety, wskutek uznania powództwa przez bank, który wolał poświęcić tę jedną sprawę, niż otrzymać od TSUE niewygodne dla siebie interpretacje przepisów, nie doczekaliśmy się rozstrzygnięcia. Na szczęście zapadło 23 kwietnia 2026 r. w innej sprawie. I od tego czasu wiemy, że taka praktyka banków jest zakazana. Dlatego kredytobiorcom należy się zwrot odsetek pobranych w ten sposób za cały okres kredytowania, również po spłacie kredytu.

BANKI UZNAJĄ POWÓDZTWA, SĄDY NIE DAJĄ ZA WYGRANĄ

Sprawa pytań sądu łódzkiego nie jest jedyną, w której banki zastosowały taktykę uniku. Jak podaje portal Prawo.pl takich spraw może już być co najmniej dziesięć.* Każda z nich dotyczy nieco innych zagadnień związanych z nieprawidłowościami w kredytach konsumenckich udzielanych przez banki i instytucje pożyczkowe. I w każdej z nich TSUE mógł zastosować wykładnię prokonsumencką, która mogłaby ułatwić setkom tysięcy, jeśli nie milionom kredytobiorców, w drodze do skutecznego dochodzenia swoich roszczeń i odzyskania pieniędzy z umów kredytowych obarczonych wadami prawnymi. Ale banki postanowiły zadziałać inaczej. I zamiast dla własnego spokoju usłyszeć od Trybunału, co jest błędnie zdefiniowane w ich kontraktach z konsumentami, woleli poddać się przed wydaniem orzeczenia. Okazuje się jednak, że nie wszystko stracone. Ponieważ w części spraw sędziowie nie godzą się na strategię bankową, uznając, że prowadzi do obejścia prawa.

- Przykładem jest sędzia Mateusz Podhalicz z Sądu Rejonowego w Łodzi, który domaga się, by TSUE uchylił własne rozstrzygnięcie o umorzeniu postępowania wskutek uznania powództwa przez bank i ponownie zajął się jego pytaniami. To pierwszy taki wniosek w historii łódzkiego sądu. Sędzia nie ma wątpliwości, że to wyrafinowana taktyka banku, ponieważ przegranie jednej sprawy może się opłacać bankowi, jeśli pozwala uniknąć rozstrzygnięcia niekorzystnego dla wielu innych umów. Aktualnie sprawa łódzka została zarejestrowana przed TSUE pod nową sygnaturą. A podobne próby „uratowania” innych spraw przed Trybunałem podjęli również sędziowie z Warszawy i Białegostoku – wyjaśnia Paweł Wójcik, Prezes Votum Consumer Care Sp. z o.o.

TSUE ZAMKNIE BANKOM DRZWI?

Na dalszy rozwój sytuacji w sprawach kredytów konsumenckich zawisłych przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjdzie nam jeszcze poczekać. Biorąc pod uwagę dotychczasową linię orzeczniczą TSUE, a także fundamenty prawodawstwa unijnego, w którym ochrona konsumentów stoi na pierwszym miejscu, można się spodziewać, że i tym razem rozstrzygnięcia będą po myśli polskich kredytobiorców. Tymczasem do Trybunału trafiły inne ciekawe pytania (sygn. C-136/26), tym razem ze strony sądu bułgarskiego, który pyta wprost: czy sąd krajowy może umorzyć postępowanie w sprawie, ale nie musi cofać zadanych pytań prejudycjalnych i może otrzymać od Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedź na te pytania, jeżeli strona wykonuje to prawo w sposób stanowiący jego nadużycie?** Przekładając to na sprawy kredytowe w Polsce, sąd pyta Trybunał, czy banki mogą intencjonalnie uznawać powództwa o SKD tylko w tych postępowaniach, w których pojawiły się pytania do TSUE. Nie ulega żadnych wątpliwości, że jest to przemyślana taktyka banków i ich pełnomocników, a nie przypadek. Pytanie, czy tak ma wyglądać ta wyższa kultura bankowości i poszanowanie praw Klientów.

* https://www.prawo.pl/biznes/skd-kolejna-sprawa-wycofana-z-luksemburga,1553608.html

** https://infocuria.curia.europa.eu/tabs/document/C/2026/C-0136-26-00000000RP-01-P-01/DDP_COMM/321355-PL-1-html

Artykuł sponsorowany przez Votum Consumer Care sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu.

Votum Consumer Care sp. z o.o.
Autor: Votum Consumer Care sp. z o.o./ Materiały prasowe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI