- Premier wydaje się o wiele starszy, niż jest w istocie, jest zmęczony, jakby spięty. Wyraźnie przybyło mu lat - tak go widzi specjalista od medycyny estetycznej.
16 listopada 2007 roku Donald Tusk (55 l.) odebrał nominację na premiera. I od tego czasu niepodzielnie rządzi. W ciągu tych pięciu lat miał świetne i nieco gorsze chwile. Ta huśtawka nastrojów, to zmaganie się z trudnościami nie pozostały bez śladu.
- Wyraźnie przybyło mu lat, i to nawet dwa razy więcej, niż upłynęło w rzeczywistości - ocenia dr nauk medycznych Andrzej Ignaciuk, znany specjalista medycyny estetycznej. W jego oczach Donald Tusk wygląda na starszego o co najmniej kilka lat, niż ma w rzeczywistości.
- W moim odczuciu mamy do czynienia z procesem przyspieszonego starzenia się. Premier wydaje się zmęczony, jakby spięty. Jego twarz to twarz człowieka wciąż czymś zdenerwowanego. Taki wyraz nadają mu liczne zmarszczki i obwisła skóra. Zmarszczki między brwiami, tzw. lwie, to zmarszczki złości. Ponadto wyraźnie widać opadanie skóry wokół oczu i policzków, co skutkuje zmniejszaniem się oka. W okolicy policzkowej już pojawiły się zagłębienia. Co się dzieje? Aż trudno uwierzyć, że jest tak źle z premierem. Przecież wiemy, że nie pali, nie pije w nadmiarze, regularnie uprawia sport i ma udane życie rodzinne. Stara się też dobrze odżywiać i rzucił wysokokaloryczne krówki, za którymi przepadał. No cóż, przyczyną przyspieszonego procesu starzenia się mogą być poza czynnikami genetycznymi także przewlekły stres i obciążenie pracą. Panie premierze, czasami warto nieco przystopować.
dr Andrzej Ignaciuk, specjalista medycyny estetycznej: Tusk się zestarzał!
Premier przez ostatnie 5 lat postarzał się o 10. Przez liczne zmarszczki i zmienione rysy jego twarz nabrała bardzo groźnego wyrazu. To właśnie dlatego dzieci boją się starszych osób, u których rysy twarzy w sposób naturalny się wyostrzają.