Nowy Rok rozpoczął się tragicznie dla rodziny jednej z największych gwiazd Hollywood. Victoria Jones, córka Tommy’ego Lee Jonesa, została znaleziona martwa w pokoju hotelowym. Do zdarzenia doszło w czwartek nad ranem w prestiżowym hotelu Fairmont w San Francisco. Informacja natychmiast trafiła do amerykańskich mediów i wywołała poruszenie w branży filmowej.
Zobacz też: Richard Chamberlain nie żyje. Przez 70 skrywał wielką tajemnicę, kiedy ją ujawnił, fanki wpadły w rozpacz
Luksusowy hotel, dramatyczny finał. Córka słynnego aktora nie żyje
Jak podają zagraniczne media, służby ratunkowe zostały wezwane na miejsce około godziny trzeciej w nocy. Personel hotelu miał znaleźć nieprzytomną kobietę w jednym z pokoi. Na miejsce przybył zespół medyczny, który podjął próbę reanimacji, jednak życia 34-latki nie udało się uratować. Służby medyczne zgon stwierdziły na miejscu.
Sprawą zajmują się obecnie lokalna policja oraz biuro koronera. Na ten moment nie ujawniono jednak oficjalnej przyczyny śmierci Victorii Jones. Śledczy podkreślają, że postępowanie jest na wczesnym etapie, a wszelkie scenariusze są brane pod uwagę. Rodzina aktora nie wydała jeszcze dotąd publicznego oświadczenia.
Victoria Jones była córką Tommy’ego Lee Jonesa i jego pierwszej żony, Kimberlei Cloughley. Małżeństwo doczekało się dwojga dzieci, Victorii oraz jej starszego brata Austina. Choć dorastała w cieniu sławnego ojca, przez pewien czas próbowała odnaleźć własne miejsce w świecie filmu.
Jako młoda dziewczyna pojawiła się epizodycznie w produkcjach kinowych, w tym w drugiej części kultowych "Facetów w czerni", gdzie wystąpiła u boku swojego ojca. Z czasem jednak wycofała się z aktorstwa i unikała medialnego rozgłosu. Sporadycznie towarzyszyła Tommy’emu Lee Jonesowi podczas oficjalnych imprez i branżowych wydarzeń, lecz konsekwentnie strzegła swojej prywatności.
Zobacz też: Nie żyje Leszek Mądzik. Wielki artysta odszedł w wieku 80 lat
Zobacz naszą galerię: Groby znanych Polaków na cmentarzu ewangelickim w Warszawie. Niezapomniani