Uważaj na oszustów, którzy często podszywają się pod kogoś innego!

i

Autor: Shutterstock

Porady

Uważaj na oszustów, którzy często podszywają się pod kogoś innego!

2023-12-07 0:05 Materiał sponsorowany

Oszuści naciągają nas na różne sposoby: w internecie przez e-mail czy portale społecznościowe, telefonicznie, a także przychodząc do naszego domu. Podszywają się pod znane firmy, które mają oferować „bezpieczne” inwestycje, fachowców, np. hydraulików czy naszych znajomych, aby wyłudzić kod blik lub dane. Za każdym razem wywierają na nas presję, aby skłonić do podjęcia decyzji w dużych emocjach i jak najszybciej. Trzeba być czujnym i nie dać się oszukać.

Pani Jola (76 l.) z Czaplinka o mały włos stałaby się ofiarą takiego oszustwa.

- Zapukało do drzwi dwóch panów mówiąc, że przyszli w sprawie wymiany pieca. Mąż ich wpuścił do domu – mówi pani Jola. – Grozili, że w nowym roku dostaniemy ogromną karę, ponieważ mamy przestarzały piec. Chcieli instalować nowy, który kosztował 10 tys. zł. Zamurowało mnie – opowiada pani Jola.

Trochę bała się wyprosić tych mężczyzn, bo nie wiedziała, jak zareagują. Zszokowała ją cena sprzętu i sama konieczność jego wymiany.

- W końcu coś mnie tchnęło i powiedziałam, że muszę sprawdzić czy dostanę pożyczkę w banku. Poprosiłam o czas do namysłu. Na szczęście sobie poszli – mówi z ulgą.

Gdy ochłonęła, zaczęła zastanawiać się nad zaistniałą sytuacją. Wiele mówi się ostatnio o wymianie pieców, ale to dotyczy węglowych kopciuchów. Tymczasem ona zaledwie trzy lata temu wymieniła swój piec na gazowy. Cena oferowanego pieca wydała jej się niewiarygodnie wysoka. Panowie byli oszustami.

- Nie powiedziałam im, na szczęście, że wciąż nie mam konta w banku i gotówkę z emerytury trzymam w domu. To mogłoby się źle skończyć! Zrugałam męża, że wpuścił oszustów do domu. Postanowiłam, że jak wrócą, to ich po prostu nie wpuszczę i zadzwonię na policję – opowiada.

Uważaj na oszustów, którzy często podszywają się pod kogoś innego!

i

Autor: Shutterstock

Senior – łatwy cel dla oszusta

Agata (49 l.) z Torunia mieszka z tatą, który ma już 82 lat. Starszy pan ma gołębie serce, ale jest też bardzo łatwowierny. Zadzwonił do niego młody człowiek, który powiedział: „Dziadku, miałem wypadek! Pomóż mi”.

- Tato niewiele myśląc spytał: „Tomuś, to ty?”, bo myślał, że to syn mojego brata. „Tak” – usłyszał w słuchawce, więc spytał co się stało, czy nic mu nie jest – mówi Agata.

Chłopak odpowiedział, że nie, ale że ten drugi samochód jest rozbity. Tamten kierowca zgodził się nie zgłaszać sprawy na policję, ale musi dostać gotówkę na naprawę samochodu.

- Dobrze, a ile potrzebujesz? – spytał tata. Oszust na to, że 20 tys. zł i że przyśle po nie kolegę. No i w ręce „kolegi” trafiły oszczędności mojego taty – opowiada Agata. - Na szczęście mam ubezpieczenie PZU Dom w wariancie „Od Wszystkich Ryzyk”, które chroni także przed skutkami wyłudzenia gotówki czy biżuterii (np. „na wnuczka” czy „na policjanta”), gdy dziecko lub senior staną się ofiarami wyłudzenia. Nie odzyska się co prawda całej kwoty, tylko do 10% sumy ubezpieczenia i nie więcej niż 10 000 zł, ale to i tak w tej sytuacji duże wsparcie. – wyjaśnia Agata. – Uczulałam tatę na te oszustwa, ale i tak dał się oszukać – dodaje smutno.

Nie tylko starsi ludzie stają się ofiarami oszustów. Naciągnąć dała się też Kasia (35 l.), gdy na fejsbuku zobaczyła reklamę znanej firmy.

- Planowałam wyjazd, a moja walizka jest już w opłakanym stanie. I bach – przeglądam fejsbuka jadąc metrem i widzę, że znana firma, która produkuje m.in. walizki, ogłasza promocję – „Odpowiedz na kilka pytań, wybierz model i sprawdź czy jest dostępny. Jeśli tak, walizka jest twoja za 30 zł” – opowiada Kasia.

Pytania były proste. Wybrana przez nią duża granatowa walizka była dostępna. Kasia szybko chciała wpłacić 30 zł, ale system wymagał dużo dodatkowych danych, m.in. numer jej karty płatniczej, PESEL oraz adres.

- Tu mnie coś tknęło – po co im to? Chciałam nawet napisać do firmy z pretensjami. Weszłam na stronę internetową, a tam duży banner z informacją, że ktoś się pod nich podszywa i ostrzeżenie, by nie dać się oszukać. Nogi mi zmiękły – na 30 zł można machnąć ręką, ale oszuści mogli posłużyć się moją kartą i wyczyścić mi konto! – mówi przerażona Kasia.

Uważaj na oszustów, którzy często podszywają się pod kogoś innego!

i

Autor: Shutterstock

Pośpiech złym doradcą

Kuba z kolei dał się nabrać. Zamówił w sklepach internetowych dużo rzeczy z myślą o prezentach świątecznych. Co chwilę biegał do paczkomatu, albo odbierał przesyłkę od kuriera. Nie zastanowiło go więc, gdy dostał mail od firmy kurierskiej z informacją o nieopłaceniu przesyłki. W mailu tłumaczono, że musi zapłacić kartą 40 zł, by otrzymać swoje zakupy. Kuba bez zastanowienia wpisał te dane, które powstrzymały Kasię od wzięcia udziału w promocji na walizki. Dwa dni później z konta zniknęły mu 2 tys. zł! Szybko zastrzegł kartę i pobiegł do banku, by złożyć reklamację. Na jej rozstrzygnięcie musi poczekać i nie ma wielkich nadziei, że będzie pozytywna. W banku Kuba natknął się na mężczyznę, którego też oszukano - za wycieraczką samochodu znalazł kartkę informującą o naruszeniu przepisów prawa o ruchu drogowym, zawierającą kod QR. Kod QR prowadził do strony policji - jak się po czasie okazało - fałszywej. Znalazł tam swoje nazwisko i wysokość mandatu, mógł też od razu opłacić go, podając dane karty. Niezwłocznie to zrobił, ale mandat oczywiście był fałszywy. Złodzieje wyczyścili nieszczęsnemu kierowcy konto.

Złośliwe oszustwo, czyli phishing

Phishing to podszywanie się. Głównie tym słowem określamy oszustwa przez SMS, wysyłane na pocztę e-mail i komunikatory, a także na portalach społecznościowych. Polega m.in. na wysyłaniu przez cyberprzestępców fałszywych wiadomości. Po kliknięciu w link jesteśmy przekierowani do fałszywych stron lub na naszym komputerze lub w smartfonie aktywuje się złośliwe oprogramowanie. Przestępców najczęściej interesują hasła i loginy, PESEL oraz numery z kart płatniczych. Cyberprzestępcy robią wszystko, żebyśmy uwierzyli w wiarygodność nadawcy i kierowane przez nich treści, później kliknęli w przesłany link, a na fałszywej stronie podali swoje wrażliwe dane. Gdy to zrobimy, dane trafiają w ręce przestępców, którzy np. wykorzystują je do kradzieży tożsamości, zaciągnięcia kredytu, a nawet przejęcia naszych oszczędności.

Partnerem materiału jest PZU

Nasi Partnerzy polecają