- Na razie muszę się dogadać z działaczami Cracovii - mówi "Wiśnia". - W piątek mam spotkanie z wiceprezesem "Pasów", Jakubem Tabiszem. Jeżeli się dogadamy, nie jest wykluczone, że będę sobie szukał nowego pracodawcy. Być może będzie to GKS.
Do tej pory Jacek kojarzony był z rywalem Gieksy zza miedzy - Górnikiem Zabrze.
- Ale świat na Górniku się nie kończy - mówi Jacek. - Wiadomo, jaki mam sentyment do tego klubu. Nikogo nie muszę o tym przekonywać. Ale już wcześniej rozmawiałem z Krzysztofem Hetmańskim. Stwierdził, że mają doświadczonych zawodników - Jurka Brzęczka i Tomka Hajtę. Jednym słowem "Wisienka" im już niepotrzebna. Ale się tym nie przejmuję.
"Śląski Wiking" - jak z dumą o sobie mówi - prezentując tatuaż na lewym ramieniu, nie boi się bezrobocia.
- Być może jeszcze kilka klubów by mnie chciało - dodaje. - A jak nie... Mam przecież dwie ręce i żadnej roboty się nie boję. Wiking nigdy się nie poddaje, walczy do końca. Dam sobie radę. Na pewno nie zginę.
Dziwić może jedynie to, że takiego twardziela nie chcą zatrzymać działacze Cracovii.
- Dowiedziałem się, że zostałem wystawiony na listę transferową - mówi Jacek. - Kontrakt z "Pasami" mam do czerwca. Jeżeli powiedzą mi, żegnaj - odejdę. Chcą może budować nowy, młody zespół - normalna sprawa. Ale muszę o tym z nimi pogadać i dowiedzieć się wszystkiego. Spotkanie z prezesem mam w piątek. Dopiero później zacznę ewentualnie szukać nowego pracodawcy.
Jacek Wiśniewski
Urodzony: 8.06.1974 r.
Pozycja: obrońca
Wzrost: 189 cm, waga: 87 kg
Kluby: Sośnica Gliwice, Górnik Zabrze, VfL Hamm/Sieg, Stal Sanok, Concordia Knurów, Górnik Zabrze, Szczakowianka, Cracovia, Górnik Zabrze, Cracovia.
W ekstraklasie: 189 meczów, 12 goli.