Ania oszalała z radości po wygranej w "Tańcu z gwiazdami". Ale radość szybko minęła - aktorka zderzyła się z szarą rzeczywistością i twardym polskim prawem. Żeby wyjechać swoim samochodem z parkingu TVN, Ania Guzik musiała zapłacić najpierw podatek od nagrody. Z tego powodu aktorka uszczupliła swoje konto o okrągłe 20 tysięcy złotych. To dokładnie dziesięć procent wartości porsche, które przypadło triumfatorce "Tańca z gwiazdami" - jak dowiedział się "Super Express", pieniądze już wpłynęły na konto TVN.
Ale to nie koniec wydatków, autko trzeba jeszcze zarejestrować i ubezpieczyć - to najmniej 10 tysięcy złotych.
Na szczęście - w odróżnieniu od serialowej Heli, Ania wcale nie jest w opałach. Wydatek kilkudziesięciu tysięcy nie był dla niej takim wyrzeczeniem jak dla zwykłego zjadacza chleba. Guzik teraz jest na topie - propozycje sypią się jak z rękawa. Aktorka ma już zapewniony angaż w kolejnej serii przygód Heli, jej rola w tasiemcu "Na Wspólnej" też ma zostać rozbudowana. Biorąc pod uwagę, że za dzień zdjęciowy Guzik zgarnia około 1500 złotych, a ma ich do dziesięciu w jednym serialu w miesiącu, z samych seriali może wyciągnąć około 40 tysięcy miesięcznie.