Elektrownia fotowoltaika

i

Autor: Materiały prasowe

Zielony Zwrot Taurona. Energia na okrągło

2022-06-26 0:05

Klienci Taurona, energetycznego giganta już niebawem pożegnają się z papierowymi dokumentami. To element Zielonego Zwrotu firmy, która właśnie odchodzi od węgla i do końca dekady chce wytwarzać energię głownie w oparciu o słońce, wiatr i wodę. To prawdziwa rewolucja na polskim rynku.

- Zupełne odejście od drukowanych dokumentów, prąd wytwarzany niemal wyłącznie przez panele fotowoltaiczne, wiatraki na lądzie oraz w elektrowniach wodnych. Nasza firma dostarczająca prąd do 6 mln klientów w południowej Polsce. To wszystko ma wydarzyć się w ciągu najbliższych 8 lat, czyli do 2030 roku – mówi Paweł Szczeszek, prezes Grupy Tauron.

Wszystko za sprawą strategii pod hasłem Zielony Zwrot Taurona – energia na okrągło. Energetyczny lider poinformował, że planuje znaczne przyspieszenie swoich zielonych inwestycji. Do końca dekady w fotowoltaice firma chce zainstalować aż 1400 MW, czyli moc porównywalną z 7 standardowymi węglowymi blokami  energetycznymi. W porównaniu z 2021 rokiem to wzrost aż o 128  razy!

Wielkie inwestycje firma planuje też w energetyce wiatrowej. Do 2030 roku inwestować będzie przede wszystkim w turbiny stawiane na lądzie. Docelowo ma być to 1,1 GW. W 2030 roku prąd do gniazdek wykręcać mają też wiatraki zbudowane na Morzu Bałtyckim. Tu w pierwszej fazie powstać mają turbiny o mocy 1 GW.

Dodatkowo, już teraz, firma ma w swoim portfolio 34 elektrownie wodne, które również w przyszłości będą wspierać produkcję z paneli PV i turbin wiatrowych. Łącznie w 2030 roku Tauron będzie posiadał aż 80% mocy tylko w źródłach odnawialnych. Pozostałe 20% ma być uzupełnione przez biomasę i gaz zasilający jednostkikogeneracyjne czyli takie  które równocześnie produkują energię elektryczną i ciepło sieciowe niezbędne do ogrzewania mieszkań i wody. Docelowo jednak i te elektrownie  mają zostać przełączone na zasilanie wodorowe. 

- Całość energetycznego wachlarza naszej firmy mają spinać przemysłowe magazyny energii. Produkcja  prądu  przez odnawialne źródła, choć ekologiczna, pozbawiona jest jednak możliwości sterowania. Dlatego nadwyżki energii ze słonecznych czy wietrznych godzin przechowywane mają być właśnie takich w magazynach energii – tłumaczy Szczeszek.  

Linie energetyczne jak krwiobieg

Tauron zapowiada, że planowane zmiany kosztować będą 48 mld zł. Blisko połowa tej kwoty ma trafić na modernizację i rozbudowę sieci dystrybucyjnej.

- Rola sieci dystrybucyjnej dla sektora energetycznego jest nieoceniona. Jeśli OZE stanowi serce systemu, to sieć jest krwiobiegiem, bez którego działanie całego układu jest niemożliwe. Nawet najnowocześniejsze turbiny wiatrowe czy farmy fotowoltaiczne nie będą spełniać swojej roli, jeśli linie energetyczne nie będą sprawnie przyjmować i przekazywać dalej wyprodukowanej energii – mówi prezes Taurona.

Energetyka przyszłości to jednak nie tylko nowoczesne linie energetyczne, ale też wprowadzanie na masową skalę innowacyjnych rozwiązań, takich jak mikrosieci. To lokalne sieci elektroenergetyczne pozwalające na zagwarantowanie, nawet w sytuacjach ekstremalnych, dostaw energii elektrycznej dla odbiorców, którzy są do niej przyłączeni. Tauron, jako jedyny w kraju posiada już w swoich zasobach taką instalację. Uruchomiony w Bytomiu system dysponuje turbinami wiatrowymi, panelami fotowoltaicznymi oraz magazynem energii, w którym przechowywane są nadwyżki energii. W kryzysowych sytuacjach instalacja taka może pracować nawet w trybie off-grid, czyli niezależnie od zasilania z sieci zewnętrznej.

Kolejną innowacją, którą Tauron planuje rozwijać jest system wirtualnej elektrowni. To rozwiązanie, do którego wpięte są instalacje produkujące energię z odnawialnych źródeł – np. elektrownie wodne czy wiatrowe. Wirtualna elektrownia pozwala na zarządzanie  nieograniczoną liczbą takich źródeł i instalacji odbiorczych, a przy tym zapewnia wysoki poziom cyberbezpieczeństwa. System dostarcza też informacje o warunkach meteorologicznych, aktualnych parametrach i ograniczeniach technicznych, a nawet danych handlowych i sygnałach cenowych. Co ważne, do wirtualnej elektrowni wpiąć może się każdy właściciel przemysłowej instalacji OZE, gwarantując sobie przychody.

Misja: klient

Żeby dopełnić ekologiczną transformację firmy, Tauron zapowiedział też zmiany w obszarze obsługi klienta. Do końca 2030 roku chce w pełni zdigitalizować proces obsługowy. W praktyce oznacza to odejście od drukowanych dokumentów. Każdy klient firmy wszystkie swoje sprawy w Tauronie będzie mógł załatwić zupełnie cyfrowo.

Już teraz dzięki platformie Mój TAURON, żeby przepisać licznik nie trzeba pojawić się w Punkcie Obsługi. Całkowicie zdalnie można też opłacić rachunki, podać odczyt licznika, czy zawrzeć umowę. Co ważne, na takie udogodnienia klienci firmy reagują z entuzjazmem. Aż 80 proc. z nich już teraz korzysta z e-faktury, co oznacza, że rozliczenie otrzymuje wyłącznie w formie elektronicznej. Firma wyliczyła, że dzięki temu w ciągu ostatnich 2 lat, udało się uchronić przed wycinką aż 3 tys. drzew.

Na Zielony Zwrot Taurona ogromny wpływ mają więc też sami klienci.

To jednak nie koniec, bo w 2050 roku Tauron chce być całkowicie neutralny dla klimatu, co oznacza, że jego działalność ostatecznie nie będzie w żaden sposób wpływać na globalne ocieplenie.