Zobaczyła płonące piekło i straciła głos [WIDEO]

2019-04-03 7:15

Gdy pojawił się ogień, doglądała w domu Mai (5 l.) i Wiktorii (7 l.). Na widok płomieni chwyciła córeczki i tak jak stały, bez butów, wybiegły na podwórko. Budynek tonął już w gryzącym dymie, a ona bezradnie patrzyła, jak pożar zabiera im wszystko, co mieli. Dla Barbary Rakoczy (37 l.) z podkarpackiej wioski Załuż był to taki wstrząs, że aż odjęło jej mowę.

To się zdarzyło 23 marca. Od tego dnia Barbara wypowiada tylko pojedyncze słowa. Niby zajmuje się kuchnią, opiekuje dziećmi, ale dawnego kontaktu ze światem nie ma. Pracuje z nią psycholog - próbuje zracjonalizować jej to co się stało, zlikwidować bolesne skutki szoku, którego doznała na widok resztek domu. Bo z majątku siedmioosobowej rodziny Rakoczych zostały jeno wypalone resztki.

- Ogień wszystko nam zabrał. Dach nad głową, meble, ubrania, zabawki, rowery, przybory szkole dzieci, artykuły gospodarstwa domowego... Wszystko! – wylicza Rafał Rakoczy (43 l.).

Gdy to się stało, był ze starszymi dziećmi - Różą (10 l.), Dawidem (12 l.) i Danielem (13 l.) - u dziadków. Wypalone resztki domostwa zobaczył dopiero jak strażacy zakończyli akcje. Niczego nie udało im się uratować, bo stary drewniany dom po prostu płonął jak pochodnia.

- Od czasu jak weszło to 500plus sukcesywnie odnawialiśmy dom. Wymieniłem podłogi, okna, chciałem chałupę rozbudować, żeby każde z dzieci miało swój kąt. A teraz… Szkoda gadać - załamuje ręce pan Rafał.

Od dwóch tygodni rodzina gnieździ się u siostry pani Barbary. Mają tam jeden maleńki pokój, dwa jednoosobowe łóżka i kawałek podłogi. - I tak będziemy żyli póki nie odbuduję domu – dodaje ojciec rodziny. Gmina już obiecała pomoc, jednak potrzeby są ogromne. Potrzebna jest pościel, ręczniki, ubrania, środki czystości, ale przede wszystkim materiały budowlane i pieniądze na odbudowę domostwa. - No i jakieś przybory szkolne i kolorowanki, żeby dzieciaki czymś się zajęły i nie myślały o tragedii – mówi Beata Freund (45 l.), siostra Barbary.

Pomóżmy tej rodzinie

Komitet Społeczny Wsi Załuż uruchomił zbiórkę pieniędzy dla pogorzelców.

Pieniądze można wpłacać na konto: 16 8642 1184 2018 0024 7144 0012,

z dopiskiem: Dla rodziny Rakoczy

Masz podobny temat?

Napisz do autora tekstu:

[email protected]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki