15-latka zabiła rodziców?! Fotki zwłok wysłała na WhatsAppie kolegom z klasy. "Pełno krwi i nóż"

W tę historię wprost trudno uwierzyć. 15-letnia dziewczynka została aresztowana pod zarzutem zamordowania rodziców. 53-letni Johan i Mathilda zostali znalezieni w swoim domu w Meerstad na wschód od Groningen w Holandii. "On leżał na podłodze, ona na łóżku. Pełno krwi i nóż" - relacjonują lokalne media. Dziewczynka rozesłała znajomym zdjęcia z miejsca zbrodni.

  • Holandia wstrząśnięta makabryczną zbrodnią: 15-latka została aresztowana pod zarzutem zamordowania swoich rodziców.
  • Ciała 53-letnich Johana i Mathildy znaleziono w domu, a drastyczne zdjęcia z miejsca zbrodni dziewczyna rozesłała znajomym przez WhatsApp.
  • Sąsiedzi opisują rodzinę jako spokojną, lecz wskazują na dziwne zachowania nastolatki. Odkryj, co doprowadziło do tej tragedii i jak ujawniono zbrodnię!

15-latka zamordowała rodziców? Ich ciała znaleziono w domu

Sprawę szczegółowo opisują serwisy Dutch News i Telegraaf. 15-latka została aresztowana na początku ubiegłego tygodnia (15 czerwca), pod zarzutem zabójstwa swoich rodziców. 53-letni Johan i Mathilda zostali znalezieni martwi w swoim domu kilka dni wcześniej. "Ojciec 15-latki leżał na ziemi, a matka na łóżku. Było pełno krwi, widać było nóż" - opowiadała dla Telegraaf jedna z dziewcząt, której 15-latka wysłała zdjęcia z miejsca zbrodni. Rzekoma zabójczyni rozesłała drastyczny materiał zdjęciowy do znajomych ze szkoły Vaklyceum Montessori za pośrednictwem WhatsAppa. 

Zdjęcia zwłok rozesłała znajomym

15-latka przebywa w areszcie. Policja nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących okoliczności zbrodni. Nie ma także informacji o tym, w jaki sposób śledczy trafili do domu, w którym dokonano mordu. "Miejscowi sugerują, że to dziewczyna sama wykonała telefon, ale inni twierdzą, że do służb odezwała się jej koleżanka ze szkoły, która dostała zdjęcia" - czytamy.

Koledzy i koleżanki 15-latki twierdzą, że nie było jej w szkole od dłuższego czasu. Z kolei sąsiedzi opisali rodzinę jako spokojną, kochającą i życzliwą. Jednocześnie stwierdzili, że dziewczynka zachowywała się dziwnie. Czasem widywali ją "biegającą po ulicy nocą lub siedzącą w milczeniu na dachu szopy. Zawsze była dziwna i trzymała się na uboczu". Telegraaf dotarł do informacji, z której wynika, że rodzina niedawno sprzedała dom za pół miliona euro i planowała przeprowadzkę do większej posiadłości w tej samej dzielnicy. 

Pokój Zbrodni - Monika zabiła męża

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki