- Ikona "Dynastii", Joan Collins, znana z barwnych romansów, zawsze wybierała młodszych partnerów, co często budziło kontrowersje.
- Aktorka opłakuje śmierć Robina Hurlstone’a, marszanda sztuki, z którym przez 13 lat tworzyła burzliwy związek.
- Mimo rozstania pozostali przyjaciółmi – odkryj, jak ta strata wpływa na 93-letnią gwiazdę, która wciąż zachwyca energią.
Alexis opłakuje dawną miłość
Joan Collins to dopiero kobieta rakieta. Rozpalała zmysły jako Alexis w kultowej "Dynastii", pięć razy stawała na ślubnym kobiercu, a o jej romansach aż huczało. Zawsze miała także słabość do młodszych mężczyzn. Jednym z nich był aktor i handlarz dziełami sztuki, Robin Hurlstone, z którym co prawda ślubu nie wzięła, ale była z nim w burzliwym związku przez 13 lat. Para rozstała się w 2001 roku, gdy Collins miała 68 lat, a Hurlstone 43.
Joan Collins 13 lat była z marszandem sztuki. Właśnie zmarł
W tym tygodniu gruchnęły smutne wieści. Rodzina mężczyzny przekazała, że ten zmarł w poniedziałek, 25 maja, w Londynie. Miał 68 lat i "odszedł w spokoju". "Wszyscy, którzy go znali, bardzo go kochali" - napisali jego bliscy w pożegnaniu. Collins i Hurlstone mimo zerwania pozostali w głębokiej przyjaźni. Sporo miejsca Collins poświęciła mu w swoich wspomnieniach. Jak przypomina "Daily Mail" pisała o nim: "Robin uważał się za eksperta w kwestiach estetycznych – i nie mogę zaprzeczyć, że miał wyśmienity gust. Razem spędzaliśmy godziny, przeszukując sklepy z antykami w poszukiwaniu mebli i obrazów do mojego mieszkania w Londynie. Jego najczęstsze komentarze brzmiały: »ohydne« i »okropne«".
Gdy Collins zostawiła go w 2001 roku, niemal od razu związała się z Percym Gibsonem, z którym jest w związku małżeńskim od prawie 25 lat. O 93-letniej Collins rozpisują się media na całym świecie, aktorka bowiem, której do setki zostało zaledwie 7 lat, zachwyca formą i wyglądem. Nie szczędzi też swoim fanom prywatnych zdjęć, na których chętnie pozuje między innymi w bikini.