Ali Chamenei nie żyje. Irańskie media potwierdziły śmierć przywódcy

2026-03-01 3:18

Państwowe media w Iranie ostatecznie potwierdziły, że ajatollah Ali Chamenei zginął w wyniku ataku. Wcześniej o śmierci przywódcy informował m.in. Donald Trump, jednak strona irańska przez długi czas zaprzeczała tym doniesieniom, by następnie całkowicie zamilknąć.

Ali Chamenei

i

Autor: EPA/Ceerwan Aziz/ PAP

Irańskie media o śmierci Alego Chameneiego

Prezenter państwowej irańskiej telewizji odczytał oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, potwierdzające śmierć Chameneiego. W komunikacie napisano, że jego "męczeństwo" stanie się początkiem "powstania w walce przeciwko prześladowcom". Nie pojawiła się tam jednak wzmianka o następcy ajatollaha. Nie podano też szczegółów na temat jego śmierci, ale obwiniono za nią USA i Izrael - zaznaczyła stacja BBC.

Dziennik "New York Times" opublikował wcześniej w sobotę zdjęcie satelitarne, na którym widać duże zniszczenia i zawalone budynki w kompleksie, używanym zwykle jako rezydencja Chameneiego i miejsce, gdzie przyjmowani byli wysokiej rangi urzędnicy. Izraelska telewizja Kanał 12 podała, że rezydencja ajatollaha została "całkowicie zniszczona".

Według źródeł agencji Reutera Izrael i USA przeprowadziły atak w chwili, gdy trwało spotkanie Chameneiego z głównymi doradcami. Władze Izraela informowały, że wraz z nim zginął wpływowy były sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Szamchani i dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammad Pakpur.

Potwierdzenie ze strony reżimu nastąpiło po wcześniejszych komunikatach płynących z Waszyngtonu oraz Tel Awiwu, które wskazywały na skuteczne uderzenie w irańskiego przywódcę. Do sprawy odniósł się prezydent Stanów Zjednoczonych, publikując wpis na platformie Truth Social.

"Chamenei, jeden z najgorszych ludzi w historii, nie żyje" - napisał Trump.

Polityk zaznaczył w dalszej części wpisu, że zabicie ajatollaha stanowi akt sprawiedliwości nie tylko dla obywateli Iranu, ale również dla Amerykanów i ludzi na całym świecie, którzy ucierpieli przez działania "krwiożerczych bandytów" pod jego wodzą.

"Nie udało mu się uniknąć działań naszego wywiadu i zaawansowanych systemów śledzących, (prowadzonych) w ścisłej współpracy z Izraelem, i ani on, ani inni liderzy, którzy zostali zabici, nie mogli niczego zrobić" - stwierdził.

Donald Trump w swoim oświadczeniu zwrócił uwagę na skuteczność służb wywiadowczych oraz ścisłą współpracę z izraelską armią. Według amerykańskiego przywódcy obecna sytuacja to "najlepsza szansa dla irańskiego narodu, by odzyskać ich kraj".

"Słyszymy, że wielu członków IRGC (Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej), wojska i innych sił bezpieczeństwa i policyjnych nie chce już walczyć i chciałoby uzyskać od nas immunitet" - napisał.

Prezydent USA postawił ultimatum irańskim służbom mundurowym.

"Teraz mogą mieć immunitet, później mogą tylko otrzymać śmierć!" - zaznaczył.

Amerykański przywódca wyraził nadzieję, że formacje zjednoczą się ze społeczeństwem, by wspólnie odbudować potęgę kraju, a proces ten powinien rozpocząć się niezwłocznie. Zauważył, że Iran w jedną dobę został niemal unicestwiony, a bombardowania będą kontynuowane.

Śledź naszą relację na żywo: USA i Izrael uderzyły w Iran. Jedna osoba nie żyje, 11 rannych po atakach na lotniska w ZEA

Grupa mężczyzn protestuje w Teheranie przeciwko amerykańsko-izraelskiej inwazji na Iran - zobacz zdjęcia:

Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael zaatakował Iran
Express Biedrzyckiej
Oceniamy NA GORĄCO Expose Sikorskiego! Program SAFE POGRĄŻY PREZYDENTA? Celiński i Gruca W EXPRESSIE BIEDRZYCKIEJ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki