Netanjahu poszedł o krok dalej, apelując do Irańczyków o wyjście na ulice i "dokończenie roboty". Jednocześnie zapowiedział kontynuowanie uderzeń w "terrorystyczny reżim". Według izraelskiego polityka, podczas ataku zniszczono rezydencję Chameneiego oraz zabito dowódców Gwardii Rewolucyjnej i wysokich urzędników sektora nuklearnego. - Zniszczyliśmy rezydencję Chameneiego, zabiliśmy dowódców Gwardii Rewolucyjnej i wysokich urzędników sektora nuklearnego – miał powiedzieć Netanjahu, cytowany przez różne źródła.
Zobacz: Trump przerywa milczenie po ataku. Padło jedno słowo
Jednak strona irańska nie potwierdza tych doniesień. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi stwierdził, że "najwyższy przywódca Iranu, o ile wiem, żyje". Dodał, że w wyniku ataku Iran stracił "jednego dowódcę lub dwóch", ale większość z nich jest bezpieczna. Agencja Reutera, powołując się na członka rady miasta Teheran, podała z kolei, że w atakach mieli zginąć zięć i synowa Chameneiego.
RELACJA NA ŻYWO Z WOJNY W IRANIE!
Według informacji agencji światowych, Ali Chamenei miał być jednym z głównych celów przeprowadzonego w sobotę ataku USA i Izraela, obok prezydenta kraju Masuda Pezeszkiana. Część sił uderzyła w kompleks mieszkalno-administracyjny należący do najwyższego przywódcy. Zdjęcia satelitarne opublikowane przez zachodnie media pokazują znaczne uszkodzenia budynków.
Zobacz: Atak na Iran to dopiero początek? Ekspert ujawnia prawdziwy cel
Irańskie władze na razie nie wydały oficjalnego komunikatu dotyczącego stanu zdrowia Alego Chameneiego. Najwyższy przywódca Iranu nie zabrał również głosu po rozpoczęciu izraelsko-amerykańskiego ataku.
Galeria poniżej: Grupa mężczyzn protestuje w Teheranie przeciwko amerykańsko-izraelskiej inwazji na Iran