Atak USA na Iran nieunikniony? "Następne 24 godziny"

2026-01-15 6:37

Amerykański atak militarny na Iran jest kwestią czasu to niedługiego, bo zaledwie najbliższych 48 godzin - podawali wczoraj, 14 stycznia wieczorem anonimowi oficjele paru państw cytowani przez zachodnie media. W nocy Iran nagle zamknął swoją przestrzeń powietrzną, potem jednak pojawiły się doniesienia o wstrzymaniu bombowców USA. Donald Trump stwierdził, że według jego informacji "Iran przestał zabijać demonstrantów", a właśnie to Ameryka oficjalnie podaje jako powód rozważanej interwencji.

Iran

i

Autor: AP Photo/ Associated Press Iran

Ostrzeżenia przed możliwym atakiem USA na Iran. Słowa Trumpa mogą jednak zmienić wszystko

USA mogą w każdej chwili uderzyć na Iran - takie informacje podawały media wczoraj, 14 stycznia. „Wszystkie sygnały wskazują na rychły atak ze strony USA, ale tak właśnie działa ta administracja, aby utrzymać wszystkich w gotowości. Nieprzewidywalność jest częścią strategii” – powiedział agencji Reuters w środę anonimowy zachodni wojskowy. Potwierdził, że Amerykanie wycofali część personelu z baz w regionie. Może mieć to jednak związek z groźbami Teheranu, który zapowiedział, że w razie interwencji militarnej Waszyngtonu właśnie te bazy staną się celem odwetu. Dwóch europejskich urzędników poinformowało Reutersa 14 stycznia, że interwencja wojskowa USA może nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin. Przedstawiciel Izraela, także zastrzegając sobie anonimowość potwierdził zbliżający się atak.

Trump wstrzymał rozkazy? "Powiedziano nam, że w Iranie kończy się zabijanie"

Z drugiej strony Teheran mógł w ostatniej chwili próbować negocjacji lub może zdecydował się na ustępstwa w jakiejś kwestii. Również wczoraj, 14 stycznia wieczorem naszego czasu Donald Trump niespodziewanie stwierdził:  Zostaliśmy powiadomieni i to dość stanowczo - dowiemy się, co to wszystko oznacza - ale powiedziano nam, że w Iranie kończy się zabijanie. Przestali". Wcześniej właśnie zabijanie demonstrantów przez reżim ajatollahów Amerykanie przedstawiali jako powód możliwego uderzenia. Władze w Teheranie wbrew licznym medialnym doniesieniom twierdzą, że nie mają planu wieszania manifestantów. Jednocześnie minionej nocy, z 14 na 15 stycznia, Iran zdecydował o zamknięciu przestrzeni powietrznej dla większości samolotów. Otwarto ją ponownie o 1:30 naszego czasu. Czekamy na dalsze doniesienia.

Sprzeczne doniesienia o ofiarach. Władze w Teheranie oskarżają USA i Izrael o tym, że stoją za protestami

Tymczasem na portalach informacyjnych i w mediach społecznościowych pojawiają się trudne do zweryfikowania doniesienia na temat liczby ofiar protestów, które trwają w Iranie od ponad miesiąca oraz na temat ich przebiegu. Widać filmy i zdjęcia przedstawiające stosy ciał w workach, a także tłumy na ulicach i kobiety podpalające papierosy od płonących zdjęć religijnego przywódcy Alego Chamenei. Kilka różnych organizacji działających za granicą - w USA i Oslo, m.in. mająca siedzibę w USA agencja informacyjna HRANA ((Human Rights Activists News Agency) - podaje różne liczby ofiar, niektórzy mówią o kilkuset, inni o nawet dwóch tysiącach, są też doniesienia o ponad 10 tys. aresztowanych. Władze w Teheranie potwierdziły zgony członków sił bezpieczeństwa i ogłosiły nawet z ich powodu trzydniową żałobę narodową. Prokurator generalny Iranu ogłosił, że protestujący to „wrogowie Boga”, co dla reżimu oznacza, że zasługują na karę śmierci. Ali Chamenei stwierdził, iż demonstracje są inspirowane przez Stany Zjednoczone i Izrael. 

Co wywołało protesty? Bezpośrednią ich przyczyną była najprawdopodobniej fatalna sytuacja ekonomiczna Iranu. Inflacja przekracza tam obecnie 40 proc., rosną ceny żywności, waluta traci na wartości. Na początku grudnia zaczęły się protesty właścicieli sklepów właśnie na tym tle. Do sklepikarzy od początku grudnia dołączyli studenci z dziesięciu uniwersytetów, a hasła antyrządowe zrobiły się bardziej ogólne. W Iranie od 1979 roku rządzi religijny reżim, całe życie obywateli podporządkowujący islamowi. W czerwcu syn obalonego ponad 40 lat temu szacha wzywał do obalenia władz i prosił Zachód o pomoc dla opozycji.64-letni Reza Pahlawi jeszcze w czerwcu wezwał do obalenia rządzących ajatollahów i ogłosił, że już jednoczy irańską opozycję. Wprost poprosił też państwa trzecie o pomoc. 

Sonda
Irański rząd islamskich duchownych upadnie?
Super Express Google News
QUIZ. Ostatni w 2025 roku poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Zaliczamy już od 5/10!
Pytanie 1 z 10
Najludniejszym kontynentem jest Azja. Jej udział w populacji świata wynosi ok.:
TRUMP WCIĄGNĄŁ USA W WOJNĘ Z IRANEM short

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki