Horror nad rzeką. Autobus miał wjeżdżać na prom
Do tego niewyobrażalnego dramatu doszło w środę, 25 marca w miejscowości Dauladtia w zachodnim Bangladeszu, około 100 km od Dhaki. Zgodnie z tym, co podają lokalne media, autobus pełen pasażerów wjeżdżał na prom na rzece Padma, gdy kierowca nagle stracił panowanie nad pojazdem. "Na naszych oczach autobus wpadł do rzeki, ale nic nie mogliśmy zrobić" – powiedział jeden ze świadków tragedii. Dodał, że choć niektórym pasażerom udało się dopłynąć do brzegu, większość pozostała uwięziona w środku - pisze "The Daily Star".
Co najmniej 24 osoby nie żyją. Horror w Bangladeszu
Autobus, wiozący w sumie około 40 pasażerów, zatonął, w wyniku czego co najmniej 24 osoby zginęły. Lokalne władze przekazały, że na miejsce od razu pojechały karetki, straż pożarna i obrona cywilna. Niestety, niewiele dało się zrobić. Z wnętrza autobusu wydobyto ciała jedenastu kobiet, sześciu mężczyzn i pięciorga dzieci. "Dwie kolejne kobiety zmarły po przewiezieniu do szpitala" – przekazał przedstawiciel straży pożarnej Talha Bin Zasim. PAP przypomina, że w Bangladeszu w wypadkach drogowych i promowych co roku giną setki osób.
- Tragiczny wypadek w Bangladeszu: autobus zjechał z promu do rzeki, powodując niewyobrażalną katastrofę.
- Co najmniej 24 osoby straciły życie, w tym kobiety, mężczyźni i dzieci.
- Jakie są przyczyny tak częstych wypadków w regionie? Dowiedz się więcej o tej tragedii.