Barack Obama przerwał milczenie w sprawie UFO. Te słowa wywołały lawinę spekulacji

2026-02-16 8:47

Czy jesteśmy sami we wszechświecie? Słowa, które wypowiedział Barack Obama, wstrząsnęły opinią publiczną i wywołały globalną dyskusję. Były prezydent USA w najnowszym wywiadzie odniósł się do kwestii życia pozaziemskiego w sposób, który zelektryzował internautów. Czy to ostateczny dowód na istnienie obcych? Radość entuzjastów UFO nie trwała jednak długo.

Barack Obama potwierdził, że kosmici istnieją? Przełomowe słowa

i

Autor: Drop Of Light/ Shutterstock

Niewiarygodne zamieszanie wokół słów prezydenta. Co z tą Strefą 51?

Emocje sięgnęły zenitu, gdy światowe media obiegła wiadomość, że Barack Obama rzekomo potwierdził istnienie obcych. Czyżby największa tajemnica ludzkości została rozwiązana przez jedną wypowiedź? Wszystko zaczęło się od wywiadu, w którym były prezydent USA zdawał się nie pozostawiać złudzeń. Jego reakcja na pytanie o życie pozaziemskie zelektryzowała opinię publiczną, sugerując, że w plotkach o kosmitach jest ziarno prawdy. Wszyscy zadawali sobie pytanie: co tak naprawdę ukrywa tajemnicza Strefa 51 w Nevadzie? W rozmowie z podcasterem Brianem Tylerem Cohenem padły słowa, które zaszokowały słuchaczy.

„Oni istnieją naprawdę” - "They're real". „Ale ich nie widziałem. Nie są przetrzymywani w Strefie 51. Nie ma tam żadnego podziemnego ośrodka – chyba że istnieje jakiś gigantyczny spisek i ukryto go przed prezydentem Stanów Zjednoczonych” - dodał wówczas były amerykański przywódca.

Fala spekulacji ruszyła lawinowo. Internauci byli przekonani, że to oficjalne potwierdzenie, na które czekali od lat. Czy można jednak wierzyć, że władze USA przetrzymują szczątki statków UFO? Radość okazała się jednak przedwczesna, a brutalna rzeczywistość szybko zweryfikowała marzenia o bliskim spotkaniu trzeciego stopnia. Szybko okazało się, że interpretacja tych słów poszła zdecydowanie za daleko.

Zimny prysznic dla entuzjastów UFO. Obama tłumaczy się na Instagramie

Zaledwie 24 godziny później nastąpił zwrot akcji. Barack Obama, widząc skalę zamieszania i medialną burzę, postanowił sprostować swoje słowa za pośrednictwem Instagrama. Wyjaśnienie było niczym kubeł zimnej wody dla wszystkich, którzy liczyli na sensacyjny przełom. Były prezydent stanowczo zdementował pogłoski o ukrywanych dowodach na kontakt z obcymi, choć przyznał, że wszechświat jest ogromny. Jego oświadczenie nie pozostawiło złudzeń marzycielom.

„Skoro przyciągnęło to uwagę, pozwólcie, że to wyjaśnię. Wszechświat jest tak ogromny, że istnieje duże prawdopodobieństwo istnienia życia pozaziemskiego. Ale odległości między układami słonecznymi są tak duże, że prawdopodobieństwo, iż odwiedzili nas kosmici, jest niewielkie, a podczas mojej prezydentury nie widziałem żadnych dowodów na to, że istoty pozaziemskie nawiązały z nami kontakt. Naprawdę!”

Tym samym wielka sensacja zamieniła się w kolejne rozczarowanie. Entuzjaści teorii o kosmitach muszą uzbroić się w cierpliwość, bo oficjalnego potwierdzenia wciąż brak. Czy jednak pierwsze, niefortunne słowa Obamy nie brzmiały zbyt przekonująco? Tego zapewne nigdy się nie dowiemy, ale wideo z wywiadu wciąż krąży w sieci, budząc skrajne emocje.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki