- W Niemczech rozpoczął się głośny proces byłej funkcjonariuszki policji antyterrorystycznej, oskarżonej o makabryczną zbrodnię.
- Maja S., transseksualna kobieta, przyznała się do zgwałcenia 15-letniej córki koleżanki, a w jej posiadaniu znaleziono pornografię dziecięcą i broń.
- Odkryj szokujące szczegóły tej sprawy, która wstrząsnęła opinią publiczną, i dowiedz się, jaka kara grozi oskarżonej.
Horror! W środę, 16 września, przed Sądem Okręgowym w Traunstein w Niemczech, rozpoczął się proces byłej funkcjonariuszki niemieckiej policji antyterrorystycznej, osoby transseksualnej, 55-letniej Mai S., która zgwałciła 15-letnią córkę swojej koleżanki. "Przyznała się do tego. Podczas trwającego procesu miała założone kajdanki i łańcuchy na nogach" - piszą niemieckie media. Sędzia Andreas Bartschmid mówił później, że S. najprawdopodobniej zostanie skazana na trzy i pół roku więzienia w zamian za zeznania.
Wstrząsająca zbrodnia w Niemczech
Jak przekazuje między innymi "Daily Mail", po aresztowaniu Maja S. początkowo była przetrzymywana w kobiecej części więzienia w Bambergu w Bawarii. "Jednakże od pięciu miesięcy przebywa w męskiej części więzienia Stadelheim". "BILD" powołuje się na akta sprawy i pisze, że do gwałtu doszło w sierpniu ubiegłego roku. Maja S. miała zaprosić na wycieczkę motocyklową 15-letnią córkę koleżanki. W trakcie wyprawy pojechały do restauracji McDonald's. W pewnym momencie poszły do toalety. "Tam oskarżona, która ma 184 cm wzrostu i jest znacznie silniejsza fizycznie, wykorzystała moment zaskoczenia, wdarła się do kabiny, do której weszła ofiara i zamknęła drzwi na klucz" - czytamy.
Pornografia i Kałasznikow
Jak przekazuje "Daily Mail", sprawa wyszła na jaw, gdy narzeczona Mai S., Stefanie Z., odkryła na telefonie oskarżonej wiadomość o charakterze seksualnym, wysłaną do 15-latki. Stało się to w październiku 2025 roku. "Byłam zrozpaczona i zszokowana, więc odezwałam się do dziewczynki i zapytałam ją, czy wszystko w porządku. O wszystkim mi opowiedziała. Poszłam na policję i złożyłam doniesienie w imieniu dziecka" - zeznawała w sądzie. Po zatrzymaniu S., w czasie przeszukania jej rzeczy, śledczy znaleźli około 2000 plików zawierających pornografię dziecięcą i zwierzęcą, a także karabin Kałasznikowa.