Spis treści
Awaria „Predatora”. Zamiast emocji – koszmar
Według relacji Aicher Ambulanz Union, która odpowiada za zabezpieczenie medyczne Oktoberfestu, karuzela zatrzymała się nagle podczas pracy. Platforma stanęła, a gondole – obracające się w przeciwną stronę niż konstrukcja – zatrzymały się w pozycji odwróconej. Oznaczało to, że pasażerowie przez około pięć minut wisieli głowami w dół.
Na nagraniach krążących w mediach społecznościowych widać pracowników obsługi, którzy przy użyciu drabin próbują dostać się do mechanizmu i ponownie uruchomić urządzenie. „Bild” przypomina, że „Predator” osiąga prędkość do 60 km/h, a jednocześnie przewozi nawet 40 osób na wysokość 16 metrów.
Pierwsze objawy: zawroty głowy i problemy z krążeniem
Gdy na miejsce dotarli ratownicy, strażacy i policja, pasażerowie zdążyli już opuścić gondole. Wielu z nich – głównie młodzi ludzie – skarżyło się na zawroty głowy i problemy z krążeniem. Po krótkiej kontroli medycznej wszyscy mogli wrócić na teren festynu.
Przyczyna awarii – jak podaje „Bild” – pozostaje nieznana.
To już drugi poważny incydent pierwszego dnia
To nie jedyny alarmujący przypadek podczas otwarcia tegorocznego Oktoberfestu. W sobotnie popołudnie ratownicy interweniowali w sprawie 19‑latka, który – jak ustalono – wypił całą butelkę wódki i nie był w stanie utrzymać się na nogach. Jak mówił Julian Tanzer z Aicher Ambulanz Union w rozmowie z „Bildem”, chłopak został przewieziony do punktu medycznego i podłączony do kroplówki.
Prawie 600 interwencji w jeden dzień
Służby medyczne poinformowały, że już w pierwszym dniu Oktoberfestu liczba udzielonych pomocy zbliżyła się do 600. To pokazuje, jak intensywny był start 191. edycji święta piwa. Pierwsi goście czekali przed bramami już o świcie, a po otwarciu wejść ruszyli biegiem, by zająć miejsca w namiotach.
Oktoberfest dopiero się zaczyna
Choć festyn potrwa jeszcze kilkanaście dni, już pierwszy dzień pokazał, że tegoroczna edycja może być wyjątkowo pracowita dla służb. Awaria karuzeli „Predator” oraz przypadek skrajnego upojenia alkoholowego 19‑latka to sygnały, że ratownicy będą mieli pełne ręce roboty.