Cztery lata wojny na Ukrainie. Przypominamy pierwsze zdjęcia i wiadomości

2026-02-24 8:12

Dokładnie cztery lata temu zaczęła się pełnowymiarowa wojna na Ukrainie. 24 lutego 2022 roku po godzinie czwartej nad ranem rakiety zaczęły spadać na Kijów i inne ukraińskie miasta. Wydawało się, że Rosja za chwilę zajmie cały kraj, a może i za chwilę ruszy dalej. A Putin ogłaszał, że zaczyna "wojskową operację specjalną" i każdy, kto ośmieli mu się sprzeciwić, spotka się z "najgorszymi konsekwencjami w swojej historii". Przypominamy pierwsze chwile po wybuchu wojny, pierwsze zdjęcia i pamiętne przemówienie Putina.

24 lutego 2026 roku przypada czwarta rocznica wybuchu wojny na Ukrainie. Przypominamy pierwsze chwile konfliktu

Wiadomości o tym, że Władimir Putin naprawdę zdecydował się zaczął totalną wojnę z Ukrainą, dotarły do nas po godzinie czwartej w nocy dokładnie cztery lata temu. Nad ranem rakiety zaczęły spadać między innymi na Kijów. W mediach społecznościowych pojawiły się kręcone telefonami przez przerażonych ludzi filmy pokazujące wybuchy i rozbłyski. Na portalach informacyjnych - pierwsze zdjęcia rannych. Do historii przejdzie zdjęcie 52-letniej Oleny Kuryło, przedszkolanki obwodu charkowskiego. Widok tej kobiety z zakrwawioną, obandażowaną głową wtedy szokował. Bo chociaż na Ukrainie walki trwały już od dziesięciu lat, to jednak lokalnie, na wschodzie i z krótkimi przerwami. Teraz wojna dotarła także w inne części kraju, w tym do stolicy, przesunęła się niebezpiecznie blisko polskiej granicy. Wiele osób zastanawiało się, czy za parę dni rakiety nie spadną także u nas. Ustawiały się wielkie kolejki po paszporty. A przemówienie wygłoszone przez Putina mogło budzić grozę. 

"Do tych, którzy rozważaliby interwencję z zewnątrz - jeśli to zrobią, spotkają was konsekwencje gorsze niż cokolwiek w waszej historii"

"Zdecydowałem się przeprowadzić specjalną operację wojskową. Rosja nie może istnieć z ciągłym zagrożeniem z terenu Ukrainy. Wy i ja zostaliśmy bez wyjścia - możemy bronić swoich ludzi tylko w taki sposób. W związku z tym podjąłem decyzję o przeprowadzeniu specjalnej operacji wojskowej. Jej celem jest obrona ludzi, którzy w ciągu ośmiu lat byli ofiarą prześladowań, ludobójstwa ze strony reżimu kijowskiego. W tym celu będziemy dążyć do demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy" - ogłosił Putin i wezwał ukraińskich żołnierzy do złożenia broni. Potem przeszedł do gróźb: "Do tych, którzy rozważaliby interwencję z zewnątrz - jeśli to zrobią, spotkają was konsekwencje gorsze niż cokolwiek w waszej historii". Jak wiemy, mimo wszystko kraje zachodnie zaczęły pomagać. Polska otworzyła swoje granice, wpuszczając wszystkich uchodźców, wielu z nich znalazło tymczasowe schronienie w domach Polaków. Organizowano akcje charytatywne, na granicach rozdawano herbatę i oferowano transport. Od tamtej pory, jak podaje Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie, zginęło prawie 1,2 mln żołnierzy rosyjskich i blisko 600 tys. ukraińskich. Wojna na Ukrainie trwa, a negocjacje pokojowe jak na razie nie przyniosły żadnego efektu. To, jak i w jakim stopniu pomagać Ukrainie, o tym, czy i jak bardzo ustępować Rosji, stało się przedmiotem dyskusji, a nawet awantur i wśród tak zwanych zwykłych ludzi, i na najwyższych szczeblach władzy. Pozostaje mieć nadzieję, że to ostatnia rocznica wybuchu wojny, podczas której konflikt trwa.

Sonda
Czy uważasz, ze wojna na Ukrainie może się zakończyć w 2026 roku?
Maturalny quiz z historii. Sprawdź, swoją wiedzę o przeszłości Polski i świata
Pytanie 1 z 9
Na początek kilka dat: kiedy miał miejsce hołd pruski?
Rosja zaostrza konflikt z Ukrainą

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki