Dramat w Tatrach! Turysta spadł ze 100 metrów, nie żyje

Do tragedii doszło w czwartek, 27 sierpnia, około godz. 11. O sprawie informuje RMF FM. "Ze szlaku Orla Perć, na odcinku w pobliżu Granatów spadł turysta" - przekazał reporter stacji. Turysta nie przeżył upadku.

Śmigłowiec TOPR lecący nad zboczem Tatr. O tragicznym wypadku turysty na Orlej Perci przeczytasz na SE.
Autor: Lukasz Janyst/ Shutterstock

Dramat w górach. W Tatrach zginął turysta z Czech

Informacja z ostatniej chwili! Jak przekazał reporter radia RMF FM, Maciej Pałahicki, w czwartek, 27 sierpnia, doszło do kolejnego śmiertelnego wypadku w polskich Tatrach. "Ze szlaku Orla Perć, na odcinku przebiegającym przez Granaty, spadł turysta" - poinformował. Mężczyzna spadł z wysokości około 100 metrów. Nie przeżył upadku. Wiadomo, że był obywatelem Czech, a po górach wędrował z kolegą. 

Kolejna tragedia na Orlej Perci

To kolejny wypadek na Orlej Perci w ciągu nieco ponad dwóch tygodni. "We wtorek 11.08 o godz. 18:18 centrala TOPR została powiadomiona o wypadku w Dolinie Pańszczycy. Turysta schodzący z Przełęczy Krzyżne przekazał, że pod ścianami Małej Buczynowej Turni zauważył leżącą osobę. Na miejsce skierowano śmigłowiec TOPR z załogą ratowniczą. Po desancie ratownicy stwierdzili, że turystka doznała śmiertelnych obrażeń. Jej ciało zostało przetransportowane śmigłowcem na lądowisko w Zakopanem. W momencie wypadku nie było świadków zdarzenia. Wszystko wskazuje jednak na to, że kobieta spadła z grani Małej Buczynowej Turni, z rejonu szlaku Orlej Perci, z wysokości około 200 metrów" - głosił komunikat Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Kobietą, która tam zginęła była 36-letnia Bydgoszczanka, bratanica wiceprezydenta Bydgoszczy, Mirosława Kozłowicza.  Karolino, nadal nie możemy uwierzyć, że nie ma Cię już wśród nas. Kochałaś ludzi, góry, ale przede wszystkim zwierzęta, które od swoich najmłodszych lat otaczałaś troską i opieką. Mimo ukończenia studiów prawniczych, całe swoje życie zawodowe poświęciłaś właśnie im - niosłaś im pomoc, nauczyłaś nas ich głosu. Drugą Twoją pasją były góry. Każdą wolną chwilę spędzałaś na wędrówkach lub wspinaczkach - najpierw - po niższych ich partiach, sięgając coraz wyżej. Nie umiałaś bez nich żyć. Choć byłaś bardzo rozsądna i doświadczona w zdobywaniu kolejnych szczytów, we wtorek góry zabrały nam Ciebie z Orlej Perci - jednego z najtrudniejszych polskich szlaków. Nie poszłaś tam bez przygotowania i wiedzy o niebezpieczeństwie, tym razem coś spowodowało, że doszło do tragedii. Przecież miałaś ze swoim Tatą  jechać tam znowu za kilka tygodni. Byliście umówieni…" - żegnał ją we wzruszającym wpisie. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki