J.D. Vance o Epsteinie: „Miał powiązania z najwyższymi szczeblami wywiadu”
Kim tak naprawdę był Jeffrey Epstein? Wolnym strzelcem, który dla zysku zbierał kompromaty na sławnych i bogatych ludzi, a może kimś, kto był tylko pionkiem i jedynie dla kogoś pracował? Kiedy afera Epsteina wybuchła parę miesięcy temu z nową siłą, w Polsce i nie tylko słychać było głosy mówiące, że w tym wszystkim jest wątek rosyjski, a Epstein mógł być szpiegiem Putina. Podczepianie wszystkiego pod Putina już mocno spowszedniało i budzi wątpliwości, ale oczywiście takie ukryte cele amerykańskiego finansisty nie są wykluczone. Jednak o wiele więcej od początku wskazywało na inny niż Rosja kraj, zwłaszcza wątki rodzinne dotyczące Ghislaine Maxwell. Teraz zaczął o tym mówić nawet J.D. Vance. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance podczas niemal trzygodzinnej rozmowy z podcasterem Joe Roganem mówił wiele o aferze Jeffreya Epsteina. Powiedział, że jego zdaniem finansista utrzymywał kontakty z wywiadem.
Vance stwierdził, że Epstein „miał wyraźne powiązania z najwyższymi szczeblami amerykańskiego wywiadu i izraelskiego wywiadu”. Gdy Joe Rogan powiedział, że wiele osób uważa, iż Epstein współpracował z izraelskim wywiadem Mossad, wiceprezydent nie zaprzeczył. Odpowiedział, że mogło chodzić o „Mossad albo CIA, albo jakąś inną część tzw. głębokiego państwa – w Ameryce, Izraelu, innym kraju lub kilku krajach jednocześnie”. Głębokie państwo, czyli deep state, to pojęckie odnoszące się do nieformalnych, ukrytych sił, potężniejszych pd polityków, których widzimy w telewizji i które według niektórych teorii tak naprawdę pociągają za sznurki na świecie.
Vance ma przypuszczenia, a nie dowody. Uważa, że te zostały już dawno zniszczone
Vance zaznaczył jednak, że są to przypuszczenia. Jego zdaniem, jeśli istniały dokumenty, które mogłyby wyjaśnić rolę Epsteina, to mogły zostać zniszczone po jego pierwszym aresztowaniu w latach 2006–2007. „To, co widziałem, nie stanowiło rozstrzygającego dowodu. A jeśli taki dowód kiedykolwiek istniał, to prawdopodobnie został zniszczony po 2006 lub 2007 roku” – powiedział. Wiceprezydent zgodził się też z opinią Rogana, że Epstein mógł prowadzić działania mające na celu zdobywanie materiałów kompromitujących wpływowe osoby. „Pójdę z tym przekonaniem do grobu, że kryje się za tym jakaś historia” – powiedział Vance. Zaraz dodał jednak: „Obiecuję, że nie ma żadnego dokumentu, przynajmniej takiego, który ukrywamy, pozwalającego dokładnie udowodnić, co się wydarzyło”.