Spis treści
Zakażenia malarią na lotnisku we Frankfurcie
Niemiecki „Bild” przekazał wiadomości o zachorowaniach na malarię, odnotowanych na początku tego tygodnia u czterech członków personelu lotniska we Frankfurcie, zajmujących się między innymi załadunkiem bagaży. Podejrzenia wskazują na jedną samicę komara z rodzaju Anopheles, która przetrwała lot ukryta w przedziale bagażowym albo pomiędzy ładunkami. Kiedy maszyna wylądowała na pasie, owad wydostał się na zewnątrz i pokąsał osoby pracujące przy rozładunku.
Przedstawiciel portu lotniczego zaznacza, że nawet rygorystyczne procedury ochronne nie zapobiegną w stu procentach takim incydentom. Specjaliści z dziedziny medycyny posługują się w tym kontekście pojęciem „malarii lotniskowej” oznaczającym zachorowania u ludzi niepodróżujących do rejonów endemicznych.
Polecany artykuł:
Czym jest malaria i dlaczego stanowi ogromne zagrożenie dla zdrowia?
Malaria ma podłoże pasożytnicze i rozprzestrzenia się wskutek ugryzień komarów Anopheles. Bezpośrednią przyczyną infekcji są zarodźce z rodzaju Plasmodium niszczące komórki wątroby oraz erytrocyty.
Początkowe symptomy zakażenia bywają mylone z grypą, obejmując dreszcze, znaczną ciepłotę ciała oraz dotkliwy ból głowy. Ostrzejszy przebieg schorzenia prowadzi do problemów z oddychaniem, napadów drgawkowych, utraty świadomości oraz niewydolności wielonarządowej. Światowa Organizacja Zdrowia przypomina o ogromnym ryzyku zgonu przy braku wdrożenia odpowiedniej terapii.
Pozytywnym aspektem pozostaje wysoka skuteczność dostępnych środków przeciwpasożytniczych, pod warunkiem szybkiego zdiagnozowania problemu. Patogen nie przenosi się drogą kropelkową z człowieka na człowieka, a jedynym wektorem zakażenia pozostaje ugryzienie przez nosiciela, czyli owada.
Lotnisko we Frankfurcie i ogniska malarii. Zdarzenia w europejskich portach
Dziennikarze „Bild” zwracają uwagę na podobną sytuację z zeszłego roku, kiedy w tym samym porcie we Frankfurcie również wykryto to schorzenie. Takie incydenty mają miejsce w różnych europejskich portach lotniczych obsługujących transport cargo, ponieważ egzotyczne insekty bardzo dobrze znoszą podróż między kontynentami.
Rządzący w Niemczech uspokajają opinię publiczną, podkreślając całkowity brak niebezpieczeństwa dla podróżnych oraz lokalnej społeczności. Państwowe służby sanitarne monitorują sprawę i kontrolują ogólne bezpieczeństwo medyczne na bieżąco.
Niemiecki system ochrony zdrowia pod presją
Przypadki z frankfurckiego portu stanowią następne wyzwanie dla tamtejszej opieki zdrowotnej. Media alarmowały w ostatnich dniach o wykryciu groźnego wirusa Ebola u pacjentów powracających z zagranicznych wojaży. Powyższe zdarzenia nie mają ze sobą bezpośredniego związku, ale wyraźnie dowodzą wzmożonej presji wywieranej na niemieckie służby medyczne przez egzotyczne zagrożenia.