Rzeczniczka Białego Domu: "Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny"
Donald Trump niemal każdego dnia powtarza, że przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone na pewno się odbędzie, a świat powinien się z tym pogodzić. Grenlandia jest od setek lat zależna od Danii, posiada przy tym pewną autonomię. Jej władze, podobnie jak władze Danii i innych krajów Europy powtarzają, że nikt wyspy Trumpowi nie odda. Doszło nawet do tego, że europejskie kraje, takie jak Niemcy czy Francja, zaczęły wysyłać na Grenlandię swoje wojska. Bitwa Europy z USA o Grenlandię to coś, co teoretycznie może się więc wydarzyć, bo Amerykanie mówią wprost, że opcji militarnej nie wykluczają. "Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny ani na jego cel pozyskania Grenlandii - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas czwartkowego briefingu prasowego. Jak dodała, będą odbywać się rozmowy Amerykanów z przedstawicielami Danii i lokalnych władz Grenlandii. Na tym spotkaniu obie strony zgodziły się powołać grupę roboczą, (złożoną z) osób, które będą prowadzić rozmowy techniczne na temat pozyskania Grenlandii. Z tego, co mi mówiono, te rozmowy będą toczone co dwa-trzy tygodnie - poinformowała Leavitt.
Trump przekonuje, że musi przejąć Grenlandię dla bezpieczeństwa USA i reszty NATO
„Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego. Jest ona niezbędna dla Złotej Kopuły, którą budujemy. NATO powinno przewodzić staraniom, aby należała do nas” - napisał Trump w sieci. „Cokolwiek innego jest nie do przyjęcia” - dodał. „Militarnie, bez ogromnej potęgi Stanów Zjednoczonych, której znaczną część zbudowałem podczas mojej pierwszej kadencji, a teraz wprowadzam na nowy, jeszcze wyższy poziom, NATO nie byłoby skuteczną siłą ani środkiem odstraszającym - ani trochę!” - stwierdził Trump, wyraźnie dając do zrozumienia, że europejscy członkowie NATO w praktyce są skazani na amerykańskie decyzje nawet w takich sprawach, jak zajmowanie ziem. Prezydent USA ponownie postraszył też przejęciem Grenlandii przez Chiny i Rosję. Jeśli ja jej nie dostanę, będziecie mieć na tej wyspie ich - taki komunikat płynie z Białego Domu.