Katar wstrzymuje część dostaw gazu. Problemy po atakach Iranu. Wymieniono nazwy krajów w Europie
Katarska firma QatarEnergy poinformowała, że nie wywiąże się z części umów na dostawy skroplonego gazu LNG. Chodzi m.in. o dostawy do Włoch i Belgii, a w Azji - do Korei Południowej i Chin. Powodem jest tzw. „siła wyższa”. To zapis w umowach, który pozwala nie realizować zobowiązań w wyjątkowych sytuacjach, na które firma nie ma wpływu. W tym przypadku chodzi o działania Iranu. Polski nie wymieniono w tym przytaczanym przez Reutersa komunikacie wprost, ale nas ta sytuacja również dotyczy. W 2025 r. dostawy LNG z Kataru do Polski stanowiły około 20 proc. wszystkich dostaw LNG. Teheran po izraelsko-amerykańskich nalotach przeprowadził ataki odwetowe na instalacje gazowe i petrochemiczne w krajach Zatoki Perskiej. Dodatkowo zamknięta została cieśnina Ormuz, przez którą przechodzi duża część transportu surowców. Największe szkody powstały w katarskim zakładzie Ras Laffan. To jedno z najważniejszych miejsc produkcji LNG na świecie. Atak sprzed kilku dni uszkodził instalacje w takim stopniu, że Katar stracił około 17 proc. swoich możliwości eksportowych.
Odbiorcami gazu z Kataru są m.in. Chiny, Indie i Korea Południowa. Część trafia też do Europy, w tym do Polski
Straty finansowe są ogromne. Szacuje się je na około 20 miliardów dolarów. To jednak nie wszystko. Naprawy potrwają długo, a w tym czasie produkcja będzie niższa. Według szacunków spadnie o ponad 12 milionów ton rocznie przez kilka lat - od trzech do pięciu. To może odbić się na dostawach gazu do wielu krajów. Katar jest jednym z głównych dostawców LNG na świecie. Około 20 proc. globalnego zapotrzebowania na gaz pochodzi z regionu Zatoki Perskiej. Większość gazu trafia do Azji. Odbiorcami są m.in. Chiny, Indie i Korea Południowa. Część trafia też do Europy, w tym do Polski. Transport tego gazu jest skomplikowany i drogi. Gaz trzeba najpierw bardzo mocno schłodzić, a potem przewozić specjalnymi statkami. Sama infrastruktura do jego produkcji i transportu kosztuje miliardy dolarów i powstaje latami. Dlatego każda awaria czy atak ma duży wpływ na rynek.