Tęsknisz za zwariowanymi komediami sensacyjnymi z lat dziewięćdziesiątych? Z Hollywood dotarły dobre wieści. Powstaje czwarta część przygód słynnego "Gliniarza z Beverly Hills". W tytułową rolę wcieli się jak przed laty niezastąpiony Eddie Murphy (59 l.). Film nakręcą Adil El Arbi i Bilall Fallah. Nad reaktywacją "Gliniarza" pracują od 2016 roku, jednak jak zapewniają w rozmowie z "Digital Spy", co się odwlecze, to nie uciecze.
Prace są obecnie na etapie dopracowywana scenariusza. Pierwsza część "Gliniarza z Beverly Hills" pojawiła się w 1984 roku i zarobiła 234 miliony dolarów. Część druga w 1987 roku przyniosła producentom już 300 milionów dolarów. Trzecia, z 1994 roku w porównaniu z nimi okazała się klapą i zarobiła jedynie 119 milionów.