- Iran ostrzelał cywilne lotnisko Hamad w Katarze, co Madżid al-Ansari nazwał atakiem na całe terytorium.
- Katar zapowiada odpowiedź na ataki, które nie zostały uprzedzone przez stronę irańską.
- Tysiące podróżnych utknęło w Katarze z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej, a władze przedłużają wizy i pokrywają koszty pobytu.
- Jakie będą konsekwencje ataku na cywilne lotnisko i jak Katar odpowie na irańską agresję?
Iran zaatakował znane cywilne lotnisko
Madżid al-Ansari powiedział, że irańskie ostrzały nie ograniczają się do obiektów wojskowych, lecz obejmują całe terytorium Kataru. "Nie pozostanie to bez odpowiedzi" - ostrzegł i sprecyzował: "Podejmowano próby ataku na międzynarodowe lotnisko Hamad, lecz wszystkie zostały udaremnione. Pociski zostały przechwycone przez nasze środki obronne i żaden z nich nie dotarł do celu".
"Będzie odpowiedź"
Powiedział także, że jego kraj nie utrzymywał kontaktów z Iranem od początku konfliktu, rozpoczętego w sobotę atakiem USA i Izraela na Iran. Podkreślił, że strona irańska nie uprzedzała Dohy o wystrzeleniu pocisków. PAP przypomina, że w Katarze z powodu wojny i wywołanego nią zamknięcia przestrzeni powietrznej utknęło około 8 tys. podróżnych.
Ministerstwo spraw wewnętrznych powiadomiło, że wszyscy cudzoziemcy mogą przedłużyć wizy o miesiąc. Wcześniej katarska izba turystyczna zwróciła się do hoteli z prośbą o przedłużenie pobytów osobom, które nie mogą wyjechać z powodu wojny. Władze dodały, że "pokryją dodatkowe koszty, ponieważ bezpieczeństwo, ochrona i dobre samopoczucie wszystkich odwiedzających pozostają najwyższymi priorytetami" - cytuje PAP.