Katastrofa lotnicza blisko rezydencji Trumpa. Szaleją teorie spiskowe!

2026-11-04 9:20

Po tragicznej katastrofie lotniczej na Florydzie w sieci krążą przeróżne teorie na jej temat! W tym takie, które przynajmniej póki co można nazwać spiskowymi, co oczywiście w stu procentach nie przesądza o ich fałszywości czy prawdziwości. Niektóre są naprawdę mocne! Są tacy, którzy przekonują, że bliskość miejsca tragedii od rezydencji Donalda Trumpa Mar-a-Lago to nie przypadek. Oficjalnie najbardziej prawdopodobny powód katastrofy to trudne warunki pogodowe. Wygrzebaliśmy z zakamarków sieci wszystkie o wiele ciekawsze domysły!

Służby na miejscu katastrofy samolotu. Na miniaturach spadający obiekt i rezydencja Trumpa. Więcej w serwisie SE.
Autor: X; Steve Helber, Rebecca Blackwell/ Associated Press

Szaleją teorie spiskowe po katastrofie na Florydzie! Samolot zestrzelony przez rakietę? W tle Trump

Katastrofa lotnicza na Florydzie, w której zginęło dziewięć osób, wywołała lawinę domysłów i teorii spiskowych. Samolot rozbił się zaledwie 8 mil (12,8 km) od rezydencji Donalda Trumpa Mar-a-Lago, gdzie niedawno rozmieszczono systemy obrony przeciwlotniczej. Czy maszyna została zestrzelona? Czy ktoś próbował zaatakować prezydenta USA? Takie pytania pojawiają się w internecie. Tymczasem śledczy dokonali zaskakującego odkrycia.

Katastrofa na Florydzie. Teorie spiskowe o rakiecie i zamachu na Trumpa

W niedzielę, 1 listopada, prywatny odrzutowiec Learjet 60 runął na drogę w Greenacres na Florydzie. Zginęło wszystkich dziewięć osób na pokładzie, w tym dwoje małych dzieci. Samolot leciał z Teksasu na Bahamy.

Katastrofa wywołała mnóstwo spekulacji. Wszystko przez bliskość rezydencji Trumpa, wokół której kilka dni wcześniej rozmieszczono systemy obrony przeciwlotniczej. Secret Service wprowadziła też ograniczenia lotów.

W internecie pojawiła się teoria, że samolot został omyłkowo zestrzelony przez wojsko, które uznało go za zagrożenie dla Trumpa. Inni sugerują, że piloci mogli celowo próbować skierować maszynę na Mar-a-Lago, a służby udaremniły zamach.

Są też głosy, że na nagraniach widać nie samolot, lecz rakietę. Niektórzy twierdzą nawet, że film z katastrofy został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Żadna z teorii o zamachu czy zestrzeleniu nie znalazła poważnego potwierdzenia.

Niektóre szczątki samolotu znaleziono wiele kilometrów dalej. Co ustalili śledczy?

Tymczasem pojawiły się nowe ustalenia. Jak informuje „Daily Mail”, śledczy znaleźli fragmenty steru wysokości samolotu 6 kilometrów od miejsca katastrofy. To oznacza, że maszyna zaczęła rozpadać się jeszcze w powietrzu.

Nie wiadomo jednak, czy oderwanie części doprowadziło do wypadku, czy było skutkiem gwałtownego spadania.

Przed katastrofą piloci informowali o oblodzeniu i silnych turbulencjach. Odrzutowiec spadał z ogromną prędkością, po czym uderzył w drogę i eksplodował.

Tom Chapman z amerykańskiej NTSB zapewnił, że nie ma dowodów łączących wypadek z systemami obrony Mar-a-Lago. Bliskość rezydencji Trumpa określił jako przypadek.

Śledztwo trwa. Jego ostateczne wyniki mogą być znane dopiero za ponad rok.

Sonda
Co najbardziej frustruje Cię podczas podróży samolotem?
Katastrofa lotnicza na Florydzie. Szokujące wideo w sieci

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI