Kim Dzong Un całkowicie odrzuca już możliwości rozmów z Zachodem w sprawie broni atomowej? Na to wskazują najnowsze ustalenia Agencji Reutera. Północnokoreański dyktaror nie odpowiedział na żadną z dyplomatycznych prób porozumienia, jakie od początku swojej kadencji czyni nowy prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Próbowano skontaktować się z administracją Kim Dzong Una poprzez kilka różnych kanałów dyplomatycznych, ale bez skutku. Nie ma kompletnie żadnej odpowiedzi! Tak, jakby dyktator nawet nie rozważał już prób negocjacji z Zachodem i parł prosto do realizacji swojego celu, jakim jest stworzenie własnej bomby atomowej. Wielokrotnie groził nią krajom Zachodu. Sytuacja jest na tyle napięta, że przedstawiciele USA już w przyszłym tygodniu spotkają się z władzami Korei Południowej i Japonii, by rozmawiać na temat sytuacji związanej z zagrożeniem atomowym ze strony Pjongjangu.
NIE PRZEGAP: PILNA narada w WATYKANIE! Chodzi o papieża, jest poważny problem
Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzega też w raporcie dotyczącym Korei Pólnocnej, że w ciągu całego 2020 roku północnokoreański dyktaror intensywnie pracował nad programem nuklearnym Pjongjangu, zaś fundusze w wysokości około miliarda złotych pozyskał dokonując cyberwłamań do instytucji finansowych. W zeszłym roku podczas parad wojskowych Kim prowokacyjnie demonstrował nowe pociski międzykontynentalne, w tym jeden gigantyczny i nazywany "Potworem". Negocjacje z dyktatorem prowadzone w 2018 i 2019 roku przez Donalda Trumpa dawno utknęły w martwym punkcie.