"Umiłowany przywódca i towarzysz Kim Dzong Un nie żyje" - takie słowa padają w tajemniczym filmie, który krąży teraz po świecie - nawet po Korei Północnej! Jak podaje "Daily NK", po raz pierwszy zagadkowe nagranie pojawiło się właśnie w państwie Kim Dzong Una (36 l.), w okolicach granicy z Chinami. Kilkuminutowy film przypomina materiał z reżimowej północnokoreańskiej telewizji. Podawana jest w nim wiadomość o śmierci przywódcy oraz o tym, że zastapi go siostra Kim Jo-Yong, obecna szefowa Departamentu Propagandy.
Czy film ten jest prawdziwy? Na ten temat doniesienia są sprzeczne. Wygląda co prawda jak prawdziwy materiał, jednak na nagraniu pojawiają się stare sceny z pochówku Kim Dzong Ila i artykuł z północnokoreańskiej gazety, który w rzeczywstości nigdy się nie ukazał. A może jeszcze się ukaże? Możliwe, że wyciekł prawdziwy materiał stworzony zawczasu, tak by był gotowy, gdyby schorowany Kim naprawdę miał umrzeć. Dziś zbiegły z Korei Północnej dyplomata ujawnił CNN, że tyran nie może sam wstawać ani chodzić, co wskazywałoby na paraliż i bardzo poważny stan Kim Dzong Una.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj