Książę przekupił władze i poszedł na polowanie? Nie żyje największy niedźwiedź Europy

2021-05-06 12:34 Marta Woźniak
Książę Emanuel von und z Liechtenstein dał łapówkę i zastrzelił największego niedźwiedzia w Europie
Autor: AP

Nie żyje największy niedźwiedź brunatny Europy - Artur. Samiec miał 17 lat i zamieszkiwał tereny Transylawanii w Rumunii. Rumuńscy ekologowie podejrzewają, że niedźwiedzia zastrzelił książę Lichtensteinu podczas swojej wyprawy myśliwskiej do Rumunii w marcu. Rumuńska Narodowa Straż Ochrony Środowiska wszczęła dochodzenie w sprawie śmierci niedźwiedzia.

Według działaczy ekologicznych z organizacji Agent Green największy niedźwiedź brunatny żyjący w Europie, który miał 17 lat i zamieszkiwał tereny chronionego obszaru rumuńskich Karpat w Transylwanii, został zabity przez księcia Emanuela von und zu Liechtenstein. "W rzeczywistości książę nie zabił problematycznego niedźwiedzia, ale samca, który żył głęboko w lesie i nigdy nie zbliżał się do siedzib ludzkich" - ocenia organizacja.

PRZECZYTAJ To ma być dowód miłości? Mąż zapłacił za śmierć żyrafy, a żona WYRWAŁA jej serce [ZDJĘCIA]

Nie ma potwierdzenia, że ​​książę otrzymał pozwolenie na polowanie. Według ekologów książę Emanuel von und zu Liechtenstein otrzymał pozwolenie na strzelanie do niedźwiedzicy, która wyrządziła szkody w niektórych gospodarstwach, ale jego ofiarą padł Artur. „Nie mamy osobistych problemów z księciem” - powiedział telewizji BBC Gabriel Paun z grupy środowiskowej Agent Green. „Uważamy, że stowarzyszenie łowieckie spełniało jego potrzeby”.

Chociaż książę do tej pory nie odpowiedział, organizacja Agent Green przedstawiła wyciekły dokument, który wygląda jak zezwoleniem od władz dla stowarzyszenia łowieckiego w regionie Covasna, przyznając zezwolenie na polowanie księciu na kilka dni marca. Oprócz tego w dokumencie jest opis śmierci niedźwiedzia we wsi Ojdula w Transylwanii. Co więcej, minister środowiska Tanczos Barna potwierdził, że wydano pozwolenie na pozbycie się uciążliwego niedźwiedzia, ale nie podał, kto go otrzymał. Wiadomo jednak, że kwota za odstrzelenie wynosiła 7 tys. euro.

WIĘCEJ O SPRAWIE POD GALERIĄ ZDJĘĆ

Według Pauna książę "nie przybył, aby rozwiązać problem mieszkańców, ale zabić niedźwiedzia i zabrać do domu największe trofeum, aby powiesić je na ścinanie”. Polowanie na trofea zostało zakazane w Rumunii w 2016 roku ponieważ niedźwiedź brunatny jest chroniony dyrektywą UE. Ale polowanie jest dozwolone na „problematyczne” niedźwiedzie, które powodują szkody. Działacze twierdzą, że jakiś czas temu miejscowy rolnik skarżył się na problem z trzema samicami i ich młodymi, ale zabójstwo w marcu nie rozwiązało problemu.

WAŻNE Stalowa linka zabiła wilka. Piękne zwierzę konało w męczarniach! Kłusownik nie miał litościSzef agencji ochrony rumuńskiej Narodowej Straży Środowiska, Octavian Berceanu, powiedział, że w zeszłym tygodniu wszczęto dochodzenie w sprawie przyczyny zastrzelenia samca niedźwiedzia i że jednym z podejrzeń w tej sprawie było kłusownictwo.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze