Sarah Ferguson zabrała córki w odwiedziny do Epsteina parę dni po tym, jak wyszedł z więzienia
Kolejny dzień, kolejne kompromitujące fakty wychodzą na jaw! Były już książę Andrzej i była już księżna Sarah Ferguson naprawdę nie mogą spać spokojnie. Kiedy odtajniono dosłownie miliony dokumentów związanych z aferą Jeffreya Epsteina, co i rusz media aż huczą od wieści na temat tego, co oburzającego i żenującego zrobił ten duet. Nie dość, że brali od podejrzanego finansisty z wyrokiem pieniądze nie dość, że wyznawali miłość jemu i jego kochance, płaszczyli się przed nimi i zapraszali ich do pałacowych komnat, to teraz jeszcze to! Jak pisze Daily Mail, w odtajnionych dokumentach znalazły się mejle, które Fergie wymieniała z Epsteinem na temat... własnych córek. W kontekście oskarżeń, jakie formułowane wobec miliardera i jego wyroku za molestowanie nieletnich i bardzo młodych dziewcząt brzmi to naprawdę fatalnie. Zwłaszcza, że Sarah Ferguson obiecywała Epsteinowi, że przyjedzie do niego w odwiedziny z Eugenią i Beatrice.
„Pod jaki adres mamy przyjechać? Będę ja, Beatrice i Eugenie. Czy idziemy na lunch?”
Z dokumentów wynika, że była już księżna Yorku zabrała księżniczki Beatrycze i Eugenię na spotkanie z Epsteinem w lipcu 2009 roku, niecały tydzień po tym, jak został on zwolniony z więzienia na Florydzie, gdzie odsiedział 12 miesięcy za nakłanianie dziecka do prostytucji i został umieszczony w areszcie domowym! Beatrice i Eugenia miały wtedy 20 i 19 lat. Najwyraźniej Ferguson uznała, że skazany za takie przestępstwa mężczyzna to dla nich świetne towarzystwo.. „Ferg i dwie dziewczyny przyjechały wczoraj” - napisał Epstein w jednym z mejli. Dzień wcześniej pani Ferguson do niego mejla o treści: „Pod jaki adres mamy przyjechać? Będę ja, Beatrice i Eugenie. Czy idziemy na lunch?”. Z dalszych wiadomości wynika, że grupa spotkała się w rezydencji Epsteina w Palm Beach. W mejlu wysłanym w 2010 roku Fergie pisała do finansisty: „Po prostu ożeń się ze mną. Określiła go również mianem „legendy” i powiedziała, że był „bratem, o którym zawsze marzyła”.