Polski kapitan statku z hantawirusem wygłosił oświadczenie. Wzruszające słowa Jana Dobrogowskiego
Mijają kolejne trudne dni dla pasażerów statku wycieczkowego MV Hondius, na którym wybuchła epidemia hantawirusa. Kilka osób zmarło, inni są chorzy. Statek zacumował na Teneryfie, pasażerów ewakuowano i przetransportowano w odizolowane miejsce, gdzie odbędą kwarantannę. Teraz statek odpłynie w stronę Rotterdamu. Kapitan statku MV Hondius, na którym wybuchła epidemia hantawirusa, zabrał głos w mediach społecznościowych! Na profilu Instagramowym odpowiedzialnego za rejs Oceanwide Expeditions pojawił się film, na którym kapitan Jan Dobrogowski w poruszających słowach mówi po angielsku o tym, co działo się na statku i co wydarzy się później. Podziękował pasażerom i załodze za wytrwałość i odwagę.
"Ostatnie tygodnie były ekstremalnym wyzwaniem dla nas wszystkich, jak na pewno wiecie"
"Postanowiłem podziękować każdemu gościowi i członkowi załogi na pokładzie, podobnie jak kolegom w domu. Ostatnie tygodnie były ekstremalnym wyzwaniem dla nas wszystkich, jak na pewno wiecie. Tym, co mnie najbardziej poruszyło, była wasza cierpliwość, dyscyplina, życzliwość, jaką wykazywaliście się wobec siebie nawzajem. (...) Moja załoga wykazała się odwagą i altruizmem w najbardziej trudnych momentach" - powiedział kapitan Jan Dobrogowski. "Nasze myśli są teraz przede wszystkim przy tych, których już z nami nie ma. To, co powiem, nie zmieni tej straty, ale osoby te będą każdego dnia w naszych sercach" - dodał. Zaapelował też o ostrożne relacjonowanie historii o statku: "W takich sytuacjach każde zdjęcie i każde słowo może być łatwo wyjęte z kontekstu. To może być bardzo bolesne dla tych, którzy są na pokładzie, zwłaszcza, jeśli zmagają się z żałobą".
"Chcę, by wszyscy dotarli do domu bezpiecznie i w dobrym zdrowiu"
Jak podkreślił Polak, jego zadanie jeszcze się nie kończy. Będzie zrealizowane dopiero wtedy, gdy wszyscy bezpiecznie i zdrowo dotrą do domów: "Jako kapitan MV Hondius muszę zaopiekować się moją załogą i moimi pasażerami, doprowadzić ten statek bezpiecznie do portu. Ale nasza odpowiedzialność nie kończy się tam, na Wyspach Kanaryjskich. Chcę, by wszyscy dotarli do domu bezpiecznie i w dobrym zdrowiu. Prosimy o poszanowanie prywatności gości i członków załogi w tym trudnym czasie" - powiedział kapitan Jan Dobrogowski.
Statek z ogniskiem hantawirusa odpłynie z Teneryfy. Co dzieje się teraz na MV Hondius?
Statek MV Hondius, na którym wykryto ognisko hantawirusa, ma jeszcze w poniedziałek opuścić Teneryfę i ruszyć do Holandii. Jak poinformował minister polityki terytorialnej Hiszpanii Angel Victor Torres, jednostka pozostanie w porcie najpóźniej do godziny 19 czasu lokalnego, czyli do godz. 20 w Polsce. W niedzielę ewakuowano prawie 100 ze 150 pasażerów statku. Zorganizowano kilka lotów m.in. do Francji, Niemiec, Holandii i Stanów Zjednoczonych. Czternastu obywateli Hiszpanii trafiło do szpitala wojskowego w Madrycie. Początkowo planowano dodatkowe loty do Holandii i Australii, ale ostatecznie odbędzie się tylko jeden rejs lotniczy. Minister zdrowia Monica Garcia przekazała, że wszyscy pozostali pasażerowie polecą do Holandii. Samolot ma wystartować około godziny 19 czasu lokalnego. Po opuszczeniu portu statek należący do holenderskiej firmy Oceanwide Expeditions popłynie do Rotterdamu. Rejs ma potrwać około pięciu dni. Na pokładzie pozostanie około 30 członków załogi. Kapitanem MV Hondius jest Polak Jan Dobrogowski, absolwent Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Wcześniej polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Główny Inspektorat Sanitarny informowały, że kapitan jest zdrowy i nie potrzebuje pomocy medycznej.