- Potężne trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4 wstrząsnęło Kolumbią, przynosząc zniszczenia i tragiczną liczbę ofiar.
- Kataklizm pochłonął życie co najmniej 132 osób, w tym ośmiorga dzieci, a setki zostały ranne i zaginęły, stawiając region przed dramatycznym wyzwaniem.
- W obliczu chaosu, ratownicy dokonują cudów, ratując matkę z niemowlęciem spod gruzów; czy nadzieja na odnalezienie kolejnych ocalałych przetrwa?
Do trzęsienia o magnitudzie 7,4 doszło w poniedziałek, 10 sierpnia, o godz. 7.34 czasu lokalnego (14.34 w Polsce). Epicentrum wstrząsu znajdowało się na głębokości 107 km w rejonie miejscowości San Jose del Palmar, w departamencie Choco, ok. 280 km od stolicy Kolumbii, Bogoty. We wtorek (11 sierpnia) rankiem czasu polskiego pojawiły się najnowsze informacje, mówiące o tym, że co najmniej 132 osoby zginęły - w tym ośmioro dzieci, a tylko w mieście Cali 700 osób zostało rannych, a 188 zaginęło. Według SGC było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Kolumbii w XXI wieku.
Trzęsienie ziemi w Kolumbii. Ratownicy znaleźli matkę i małe dziecko
Akcje ratunkowe są prowadzone intensywnie i - co daje nadzieję - przynoszą efekty. W poniedziałek ratownicy poinformowali, że spod jednego z zawalonych budynków w Cali udało im się odnaleźć kobietę i jej półroczne dziecko. Członek ekipy ratowniczej Carlos Ortiz przekazał: "Szczęśliwie znaleźliśmy sześciomiesięczne dziecko razem z jego mamą, co dało nam wielką nadzieję przed dalszą pracą. Łącznie uratowaliśmy już siedem osób i wciąż szukamy, para staruszków i ich siedmioletni wnuk dają nam znaki życia". Dodał, że stan uratowanego maleństwa i jego mamy jest stabilny. Maluch doznał niegroźnych, powierzchownych obrażeń.
Polski MSZ reaguje
We wtorek polskie MSZ złożyło kondolencje rodzinom ofiar. "W obliczu tragicznego w skutkach trzęsienia ziemi, które 11 sierpnia nawiedziło Kolumbię, MSZ RP przekazuje kondolencje rodzinom ofiar oraz wyrazy solidarności narodowi kolumbijskiemu i władzom kraju" - można przeczytać we wpisie polskiego resortu, opublikowanym na platformie X.