Nagłe wystąpienie żony Trumpa! Melania mówi o Epsteinie i fałszywych zdjęciach.

2026-04-10 11:41

Szok w Stanach Zjednoczonych. W czwartek, 9 kwietnia, Melania Trump, amerykańska pierwsza dama, nagle wystąpiła z kilkuminutowym oświadczeniem na temat jej związków z Jeffreyem Epsteinem. Nikt nie wie, dlaczego akurat teraz zabrała głos. Stwierdziła między innymi, że to nie przestępca seksualny poznał ją z Donaldem Trumpem, jak sugerują medialne doniesienia. Co jeszcze powiedziała?

  • Melania Trump nagle wystąpiła w Białym Domu, zaprzeczając powiązaniom z Jeffreyem Epsteinem.
  • Oświadczyła, że nigdy nie była przyjaciółką Epsteina ani jego ofiarą, a jej maile do Ghislaine Maxwell były kurtuazyjne.
  • Pierwsza dama wezwała Kongres do publicznych wysłuchań ofiar Epsteina, aby poznać prawdę.
  • Co skłoniło Melanię Trump do tak zdecydowanego kroku i czy jej oświadczenie rozwiało wszelkie wątpliwości?

"Kłamstwa łączące mnie z haniebnym Jeffreyem Epsteinem muszą się dziś skończyć. Ludzie kłamiący na mój temat są pozbawieni etyki, pokory i szacunku. Nie mam nic przeciwko ich ignorancji, ale odrzucam ich podłe próby zszargania mojej reputacji" - oświadczyła Melania Trump, żona amerykańskiego prezydenta Donlada Trumpa, podczas nagłego czwartkowego (9 kwietnia) wystąpienia w Białym Domu. Jak donoszą amerykańskie media, podobno nawet sam Trump miał być w szoku po wystąpieniu żony. Nic o nim nie wiedział. 

Melania Trump zaznaczyła, że nigdy nie przyjaźniła się z Epsteinem, lecz razem z Donaldem Trumpem obracali się w tych samych kręgach, co - jak powiedziała - "często zdarza się w Nowym Jorku i Palm Beach". Zaprzeczyła również, by była ofiarą Epsteina, brała udział w jego przestępstwach i by to on przedstawił ją Donaldowi Trumpowi. Zapewniła też, że jej maile do partnerki Epsteina Ghislaine Maxwell, które znalazły się w ujawnionych przez resort sprawiedliwości USA aktach były czysto kurtuazyjne. "Nie jestem ofiarą Epsteina. Epstein nie przedstawił mnie Donaldowi Trumpowi. Poznałam mojego męża przypadkiem na przyjęciu w Nowym Jorku w 1998 roku" - powiedziała. Dodała, że pierwszy raz z Epsteinem spotkała się dwa lata później.

Melania Trump ma dość?

"W tamtym czasie nie miałam pojęcia o jego przestępczych poczynaniach. Liczne fałszywe zdjęcia i informacje na jego temat i na mój temat krążą w mediach społecznościowych od lat. Uważajcie, w co wierzycie. Te zdjęcia i historie są całkowicie fałszywe" - stwierdziła Melania Trump. Przy okazji pierwsza dama wezwała Kongres do zorganizowania publicznych wysłuchań z udziałem ofiar Epsteina, by mogły one pod przysięgą zeznawać na ten temat. "Wtedy i tylko wtedy poznamy prawdę" - powiedziała.

Nie wiadomo, dlaczego akurat teraz postanowiła wygłosić oświadczenie w tej sprawie. Marc Beckman, starszy doradca Melanii Trump, powiedział w rozmowie z "Daily Mail", że pierwsza dama zabrała głos teraz, bo ma już dość. "Nadszedł czas, aby opinia publiczna i media skupiły się na jej niesamowitych osiągnięciach jako pierwszej damy, na życiu ludzi, na których wywarła pozytywny wpływ, oraz na jej zaangażowaniu na rzecz naszego kraju".

Poznał Melanię z Donaldem, teraz jest "specjalnym wysłannikiem"

PAP przypomina, że w aktach ujawnionych przez resort sprawiedliwości znalazły się maile między Melanią Trump i Ghislaine Maxwell. W wiadomości z 2002 r. Melania komplementowała artykuł o Epsteinie w "New York Magazine", pisząc, że Maxwell świetnie wygląda na zdjęciu i zasugerowała spotkanie w Nowym Jorku. Maxwell odparła zwracając się do niej "sweet pea" (słodki groszku), przepraszając, że jej plany się zmieniły i nie może się spotkać. Według "New York Timesa", Melanię Knavs - wówczas modelkę ze Słowenii - z Trumpem poznał włoski szef agencji modelingu Paolo Zampolli, który pełni obecnie rolę "specjalnego wysłannika ds. globalnych partnerstw" w administracji Trumpa. Nazwisko Zampollego pojawia się wielokrotnie w aktach Epsteina, choć charakter ich relacji nie został dokładnie ustalony.

dr Bonikowska OSTRZEGA: TRUDNO SOBIE WYOBRAZIĆ, co Trump może jeszcze zrobić

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki