- Donald Trump ponownie zaatakował w mediach społecznościowych, tym razem obierając za cel prawicowych publicystów.
- Wśród skrytykowanych znaleźli się m.in. Tucker Carlson i Candace Owens, a Trump zaskoczył komentarzem na temat Brigitte Macron.
- Prezydent USA w ostrych słowach odniósł się do zarzutów, że publicyści ci są przeciwni wojnie z Iranem.
- Sprawdź, co dokładnie Trump powiedział o pierwszej damie Francji i jakie padły oskarżenia wobec publicystów.
Prezydent USA Donald Trump znów dał się ponieść emocjom i dał temu wyraz w kolejnym, pełnym agresji i inwektyw wpisie na platformie Truth Social. Tym razem oberwało się skrajnie prawicowym amerykańskim publicystom i podcasterom, którzy jeszcze do niedawna byli jego gorącymi zwolennikami. "Wiem, dlaczego Tucker Carlson, Megyn Kelly, Candace Owens i Alex Jones walczą ze mną od lat, zwłaszcza z uwagi, że uważają, że to wspaniale, że Iran, państwo numer jeden sponsorujące terroryzm, ma broń jądrową – bo łączy ich jedno: niskie IQ" - zaczął Trump, a potem było tylko ostrzej.
Trump o Brigitte Macron: "Jest o wiele piękniejszą kobietą"
"To głupi ludzie, oni to wiedzą, ich rodziny to wiedzą i wszyscy inni też to wiedzą" - uderzył. Później padły z jego strony zaskakujące słowa na temat pierwszej damy Francji. Skrytykował prawicową influencerkę Candace Owens, która twierdzi, że Brigitte Macron, żona prezydenta Francji, w rzeczywistości jest mężczyzną. Trump wyraził nadzieję, że Macronowie - którzy złożyli pozew przeciwko niej w amerykańskim sądzie - wygrają dużą sumę pieniędzy. "Właściwie, dla mnie pierwsza dama Francji jest o wiele piękniejszą kobietą niż Candace" - wypalił.
Tucker Carlson próbował odwieść Trumpa od zamiaru wywołania wojny z Iranem?
PAP przypomina, że cała czwórka wymienionych przez Trumpa publicystów, ostro krytykuje wojnę przeciwko Iranowi. Najbardziej znany z nich, były publicysta Fox News Tucker Carlson, ten sam, który swego czasu przeprowadził wywiad z Władimirem Putinem, a prywatnie przyjaciel wiceprezydenta J.D. Vance'a, był jednym z mówców na konwencji wyborczej Republikanów. W tygodniach poprzedzających atak na Iran Carlson co najmniej raz spotkał się z Trumpem w Białym Domu, próbując odwieść go od tego zamiaru.