Napięcie rośnie: Moskwa straszy, Kijów nie pęka

2026-05-25 20:30

Rosyjskie MSZ opublikowało komunikat, w którym sugeruje możliwość „prewencyjnych działań” wobec Kijowa. W praktyce oznacza to kolejną próbę zastraszenia zarówno mieszkańców, jak i zachodnich dyplomatów pracujących w ukraińskiej stolicy.

Napięcie rośnie: Moskwa straszy, Kijów nie pęka

i

Autor: Shutterstock

Ukraińskie władze odpowiadają jednak bez wahania. Szef MSZ Andrij Sybicha podkreśla, że Kreml stosuje „szantaż psychologiczny”, który ma uderzyć w zachodnie państwa wspierające Ukrainę.

„To nie zadziała”. Ostra reakcja ukraińskiego ministra

Podczas wspólnej konferencji z liderką białoruskiej opozycji, Swiatłaną Cichanouską, Sybicha mówił wprost: Rosja próbuje manipulować „zachodnią mentalnością”, ale efekt jest odwrotny od zamierzonego.

Przypomniał, że przedstawiciele aż 70 państw – w tym Polski – pojawili się dziś na miejscu rosyjskiego uderzenia rakietowego w Kijowie. To symboliczny gest solidarności, który ma pokazać, że Zachód nie zamierza uciekać ani ustępować pod presją Kremla.

Relacja z Kijowa. "Nie ma tu paniki"

Jak informuje nasz korespondent Ołeh Biłecki, władze w Kijowie są wyraźnie poirytowane rosyjskimi komunikatami, ale nie ma tu paniki.

- Miasto funkcjonuje normalnie, choć widać wzmożone patrole i większą liczbę kontroli w centrum. Ukraińscy urzędnicy mówią mi, że Rosja liczy na efekt psychologiczny, ale – jak twierdzą – „to już nie te czasy” - relacjonuje Oleh Biłecki. – Wśród dyplomatów, z którymi rozmawiałem, nie ma planów ewakuacji. Wręcz przeciwnie – wielu z nich podkreśla, że ich obecność w Kijowie jest teraz ważniejsza niż kiedykolwiek. Mieszkańcy reagują spokojnie. W sklepach, metrze, na ulicach – życie toczy się dalej. Ludzie mówią, że „przywykli do rosyjskich gróźb”, choć oczywiście każdy liczy, że noc minie bez alarmów.

Co dalej? Kijów czeka, Zachód obserwuje

Ukraina podkreśla, że nie zamierza ulegać presji. Rosyjskie groźby mają – zdaniem władz – przede wszystkim charakter propagandowy.

Jednocześnie w Kijowie panuje świadomość, że sytuacja może zmienić się w każdej chwili. Systemy obrony powietrznej pozostają w pełnej gotowości, a służby monitorują ruchy rosyjskich wojsk.

Krótko i mocno: Kreml straszy, ale świat stoi przy Ukrainie

Sybicha podsumował to najprościej:

- Świat ma działać odwrotnie do tego, co chce osiągnąć Kreml.

Sonda
W którym roku zakończy się wojna na Ukrainie?
Zełenski GRZMI w Davos. Roch Kowalski i Radosław Gruca OCENIAJĄ przemówienie ukraińskiego prezydenta | Express Biedrzyckiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki