- Kolekcjonerski świat Muminków oszalał: rzadki kubek z wizerunkiem Muminka osiągnął rekordową cenę na aukcji, bijąc poprzednie rekordy.
- Kubek z motywem „Nurkującego z muszelkami”, jeden z zaledwie dziesięciu egzemplarzy na świecie, został sprzedany za oszałamiającą kwotę ponad 46 tysięcy euro.
- Odkryj niezwykłą historię tego unikatowego przedmiotu, jego pochodzenie i dowiedz się, co sprawia, że kolekcjonerzy są w stanie zapłacić za niego fortunę.
Muminkowy kubek sprzedany za rekordową kwotę
Fińska agencja prasowa STT przekazała w środę, 23 września, że bardzo rzadki kubek z serii Muminków został właśnie zakupiony za nieco ponad 46 tys. euro, czyli około 200 tysięcy złotych! "To prawdopodobnie najwyższa kwota, którą kiedykolwiek wydano na porcelanowy kubek z malunkami ze świata Muminków" - czytamy. Co to za kubek? Nazywa się "Nurkujący z muszelkami", a przedstawia Muminka pływającego wśród muszelek. Kubek uchodzi za jeden z najtrudniejszych do zdobycia na świecie. "Według sklepu Mugs for Money, specjalizującego się w przedmiotach kolekcjonerskich z Muminkami, z fińskiej fabryki porcelany Arabia wyszło jedynie 10 sztuk takich kubków. Zaczęto je produkować w 2006 r., ale motyw z muszlami szybko został porzucony, a wyprodukowane już kubki przekazano pracownikom zakładu" - podaje agencja.
Nie wiadomo, kto kupił kubek. Zwycięzca aukcji chce pozostać anonimowy. Wiadomo tylko, że jest mieszkańcem krajów skandynawskich. PAP przypomina, że podobny kubek sprzedano w Szwecji w 2021 r. za ok. 23 tys. euro, co wówczas również było rekordową kwotą. Teraz została więc przebita dwukrotnie.
Kubki malowała sama Tove Jansson!
Co warto podkreślić, pierwszą serię naczyń z wizerunkami postaci ze świata Muminków wypuszczono na rynek w latach 50. ubiegłego wieku, a prawdziwą ciekawostką jest fakt, że wówczas malowała je ręcznie sama Tove Jansson. Kształt kubka, zaprojektowany przez fińskiego designera Kaja Francka, pozostaje taki sam od lat. Z czasem okazało się, że niektóre kubki zdobione różnymi ilustracjami stały się unikatowe i cenne - przypomina PAP.