Zamach bombowy w Kolumbii. Wśród ofiar dwumiesięczne dziecko
Zamach terrorystyczny w Kolumbii, wśród ofiar przypadkowi ludzie! Do tragedii doszło w niedzielę, 1 listopada wieczorem w miejscowości Planadas w Kolumbii. Jak informuje dziennik „El Tiempo”, w pobliżu bazy wojskowej eksplodowała ciężarówka wypełniona materiałami wybuchowymi.
Według wstępnych ustaleń napastnicy mogli wykorzystać również drony przenoszące ładunki wybuchowe. Potężna eksplozja uszkodziła okoliczne domy, część szpitala, a w jednej z aptek wybuchł pożar.
W poniedziałek nad ranem gubernator departamentu Tolima Adriana Magali Matiz potwierdziła śmierć czterech osób, w tym dwumiesięcznej dziewczynki.
„Z głębokim bólem informuję, że wstępny bilans zamachu w Planadas to cztery ofiary śmiertelne, wśród nich zaledwie dwumiesięczne niemowlę. To niedopuszczalne!” – napisała w serwisie X.
„Wyrażam solidarność z rodzinami. Żądamy sprawiedliwości i zdecydowanych działań, aby powstrzymać to barbarzyństwo” – dodała.
Potężny wybuch, ranni i ewakuacje. Ogłoszono godzinę policyjną
Eksplozja spowodowała ogromne zniszczenia w dzielnicy Aeropuerto. Kilka budynków mieszkalnych zostało poważnie uszkodzonych. Na nagraniach z miejsca tragedii widać mieszkańców próbujących pomagać rannym i przeszukujących gruzy.
Burmistrz Planadas Juan Camilo Hueje poinformował, że poszkodowanym udzielono pomocy w miejscowej szkole Domingo Savio.
„W tej chwili pomagamy rannym w szkole Domingo Savio” – przekazał.
Władze zarządziły godzinę policyjną oraz ewakuację jednego z ośrodków medycznych. Służby sprawdzają zniszczone budynki i zabezpieczają teren.
Na razie nie wiadomo, kto przeprowadził zamach. Nie ustalono również ostatecznej liczby rannych. Kolumbia od dłuższego czasu zmaga się z rosnącą przemocą, związaną między innymi z działalnością uzbrojonych grup przestępczych.