Papież Leon XIV mówił o pokoju, potem zwrócił się do Polaków. Chodziło o orszaki Trzech Króli
Podczas uroczystości Objawienia Pańskiego papież Leon XIV ponownie zaapelował o pokój na świecie. W swoim wystąpieniu z balkonu bazyliki Świętego Piotra zwrócił się także bezpośrednio do Polaków, pozdrawiając uczestników orszaków Trzech Króli odbywających się w Warszawie i innych miastach kraju. W południe Leon XIV mówił do tysięcy wiernych zgromadzonych na placu Świętego Piotra, podkreślając, że nawet w czasie kryzysów i napięć nie można tracić nadziei. Nawiązując do uroczystości Trzech Króli, przypomniał sens drogi Mędrców ze Wschodu - ryzykownej, ale prowadzącej do prawdy. Jak zaznaczył, ich dary są symbolem gotowości oddania Bogu wszystkiego, czym człowiek jest i co posiada.
Leon XIV wezwał, by zamiast pogłębiania nierówności i rozwijania przemysłu wojennego świat postawił na „rzemiosło pokoju”
W dalszej części przemówienia papież odniósł się do zakończonego Roku Świętego. Zwrócił uwagę, że jubileusz przypomina o sprawiedliwości opartej nie na kalkulacji, lecz na bezinteresowności. Według Leona XIV jest to wezwanie do porządkowania wspólnego życia, do uczciwego podziału dóbr i zasobów oraz do powrotu do Bożych planów, które – jak podkreślił – są większe niż ludzkie ambicje. Leon XIV wezwał, by zamiast pogłębiania nierówności i rozwijania przemysłu wojennego świat postawił na „rzemiosło pokoju”. W tym kontekście mówił o potrzebie przemiany relacji międzyludzkich: by obcy i przeciwnicy stawali się braćmi, a logika konfliktu została zastąpiona logiką współodpowiedzialności. Szczególne znaczenie miało skierowane do Polaków pozdrowienie. Leon XIV podkreślił swoją duchową bliskość z uczestnikami orszaków Trzech Króli w Polsce, wydarzeń, które od lat gromadzą tysiące ludzi na ulicach.