PILNE. 300 Polaków utknęło na Dominikanie po awarii samolotu! "Skończyły się wizy, są małe dzieci"

2026-02-01 11:03

Jak dowiedział się "Super Express", kilkuset klientów biura Itaka od ponad jedenastu godzin koczuje na lotnisku na Dominikanie! Po tym, jak samolot powrotny do Polski uległ awarii, nasi rodacy, w tym wiele rodzin z małymi dziećmi, zostali cofnięci do hali lotniska. W nocy skończyły im się wizy i ubezpieczenia. Itaka zapewnia, że nowy samolot zostanie podstawiony, ale dopiero wieczorem czasu polskiego. Porozmawialiśmy z Polakami, którzy są teraz na Dominikanie.

Polacy utknęli na lotnisku na Dominikanie

i

Autor: Czytelnik/Archiwum prywatne/ Archiwum prywatne Polacy utknęli na lotnisku na Dominikanie

300 Polaków, klientów Itaki utknęło na lotnisku na Dominikanie po awarii samolotu. "Chcą nas wyrzucić, nie mamy wiz"

Koszmar dużej grupy turystów z Polski na Dominikanie! Jak dowiedział się "Super Express", 300 naszych rodaków, w tym wiele rodzin z małymi dziećmi, utknęło na lotnisku z powodu awarii samolotu. Sytuacja trwa już 11 godzin - powiedział nam przed godziną 11. czasu polskiego pan Piotr, jedna z osób znajdujących się na Dominikanie. Polacy boją się rozwoju sytuacji, ponieważ w nocy skończyły im się wizy oraz ubezpieczenia. Jak opowiadają, obsługa lotniska grozi im wyrzuceniem z hali, a oni obawiają się,że bez wiz nie będą mogli tam wrócić, gdy nowy samolot zostanie podstawiony. Itaka według ich relacji obiecała im podstawienie takiej maszyny, ale dopiero wieczorem czasu polskiego. 

"Mamy obawy, że jak wyjdziemy to będziemy musieli sobie sami radzić. Bez biletów, bez wiz"

Będący na miejscu pan Piotr opowiada: "Obsługa lotniska chce nas wygonić z hali odlotów. Nam wizy się pokończyły, nie mamy ubezpieczenia i biletów. Najpierw siedzieliśmy dwie godziny w samolocie bez klimatyzacji, było około 40 stopni. Po stanowczym postawieniu sprawy, że zaraz wszyscy stracimy przytomność, pozwolono otworzyć drzwi do samolotu. Niestety po tych dwóch godzinach usterki nie usunięto. Pilot powiedział, że lepiej jak wyjdziemy do hali odlotów. Itaka miała wysłać vouchery na jedzenie , nie mamy niczego ponieważ wszystko jest zamknięte. Woda do picia się kończy. Mamy obawy, że jak wyjdziemy to będziemy musieli sobie sami radzić. Bez biletów , bez wiz. Itaka pozwala nam kupić hotel za max 75 euro a wiadomo, że doba hotelowa zaczyna się od 14.00, mamy teraz 5,46. Większość dzieci śpi teraz na podłodze" - mówi Polak. Według niego Itaka nie zaopiekowała się grupą odpowiednio, a uczestnicy wycieczki czują się pozostawieni samym sobie. Zwróciliśmy się do przedstawicieli Itaki z prośbą o komentarz w tej sprawie. 

Super Express Google News
Sonda
Czy w 2026 roku planujesz więcej podróży niż w roku 2025?
QUIZ. Test geograficzny. Słynne wyspy! Zgadniesz, gdzie są?
Pytanie 1 z 10
Gdzie znajduje się wyspa Madagaskar?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki