W odnowionym malowidle w bazylice przedstawiającym anioła dopatrzono się twarzy Giorgii Meloni
Wierni w rzymskiej bazylice modlą się pod wizerunkiem Giorgii Meloni?! Jedni tak właśnie twierdzą i są oburzeni, inni się śmieją, a artysta odpowiedzialny za całe zamieszanie zaklina się, że to nie było specjalnie! Co się stało? Chodzi o jeden z fresków w kaplicy bazyliki San Lorenzo in Lucina w centrum Rzymu. Nie był szczególnie słynny ani stary - miał tylko po około ćwierć wieku, a trzeba było go odnowić, bo został uszkodzony przez wodę. W sobotę dziennik "La Repubblica" opublikował na pierwszej stronie artykuł, w którego autor dowodzi, że w świątyni doszło do anielskiego skandalu. Odrestaurowane tam malowidło przedstawia dwa anioły, z których jeden wydaje się mieć twarz... pani premier Giorgii Meloni. Bruno Valentinetti, autor dzieła i zarazem jego konserwator utrzymuje, że podobieństwo do prawdziwych ludzi i zdarzeń jest całkowicie przypadkowe, a on tylko odnowił to, co było tam 25 lat temu. Ale opozycja już bije w wielki dzwon!
ZOBACZ TEŻ: Renowacja malowidła z Jezusem sprzed lat była hitem. Teraz podano smutne informacje
Pani premier wyśmiała anielskie insynuacje: „Nie, zdecydowanie nie wyglądam jak anioł"
Partia Demokratyczna zażądała, aby sprawę wyjaśnił minister kultury Alessandro Giuli. W rezultacie resort ten polecił rzymskiemu urzędnikowi odpowiedzialnemu za dziedzictwo artystyczne przeprowadzenie natychmiastowej kontroli i ocenę tego, jakie kroki należy podjąć dalej. Ruch Pięciu Gwiazd grzmi: „Nie możemy pozwolić, by sztuka i kultura stały się narzędziem propagandy lub czegokolwiek podobnego – niezależnie od tego, czy przedstawiona twarz należy do premiera”. A co na to wszystko Giorgia Meloni? Postanowiła podejść do afery z humorem. Na Instagramie opublikowała zdjęcie słynnego fresku, dopisując komentarz: „Nie, zdecydowanie nie wyglądam jak anioł" i dodając śmiejącą się emotikonkę. Czy fresk z aniołem podobnym do Meloni stanie się turystycznym hitem tam jak niegdyś dziwacznie odnowiony wizerunek Jezusa w Hiszpanii? Czas pokaże!