Ogromny wieżowiec płonął jak pochodnia! Zdjęcia z pożaru, który wybuchł w czwartek czasu polskiego w południowokoreańskim mieście Ulsan, przypominają sceny filmowe. Ogień pojawił się między ósmym a dwunastym piętrem. W 33-piętrowym budynku Samhwan znajdowały się zarówno mieszkania, jak i sklepy czy zakłady usługowe. Ogień i dym rozprzestrzeniały się bardzo szybko. Część osób czekała na ratunek na dachu płonącego wieżowca i obawiano się powtórzenia dramatu uwięzionych w WTC, którzy skakali z okien, by uniknąć śmierci w płomieniach.
Ale doszło do prawdziwego cudu! Bo chociaż aż 88 osób zostało rannych i trafiło do szpitali, to według strażaków i władz miasta Ulsan w tym pożarze nikt nie zginął. Trwa jednak przeszukiwanie pogorzeliska. Wszystko wskazuje na to, że szybkie podniesienie alarmu i natychmiastowa ewakuacja kilkuset osób pomogły, podobnie jak fakt, iż w Korei Południowej była wówczas godzina 23 i w sklepach oraz punktach usługowych znajdujących się w budynku nikogo już nie było.