CSIS: blisko dwa miliony ofiar wojny. Skala strat Rosji i Ukrainy bez precedensu od II wojny światowej
Wojna na Ukrainie trwa już niemal dokładnie cztery lata, a jej bilans jest bardziej tragiczny. Według najnowszego raportu amerykańskiego think tanku Center for Strategic and International Studies (CSIS) łączna liczba rosyjskich i ukraińskich żołnierzy zabitych, rannych lub uznanych za zaginionych może do wiosny sięgnąć niemal 2 milionów. Jak podkreślają autorzy opracowania, są to straty, które nie mają precedensu w historii współczesnych konfliktów z udziałem dużych mocarstw. Z szacunków CSIS wynika, że Rosja poniosła dotąd około 1,2 miliona strat osobowych. Obejmują one zabitych, rannych i zaginionych żołnierzy. Samych poległych ma być blisko 325 tysięcy.
"Żadne duże mocarstwo nie poniosło tak ogromnych strat od czasów II wojny światowej"
"Żadne duże mocarstwo nie poniosło tak ogromnych strat od czasów II wojny światowej – podkreśla Seth Jones, główny autor raportu, w rozmowie z "New York Post". W obecnym tempie działań bojowych Rosja traci średnio około 35 tysięcy żołnierzy miesięcznie. Prognozy CSIS wskazują, że w samym 2025 roku liczba rosyjskich ofiar może sięgnąć 415 tysięcy. Dla porównania: Moskwa straciła ponad 17 razy więcej żołnierzy niż podczas wojny w Afganistanie w latach 80. oraz 11 razy więcej niż w trakcie obu wojen czeczeńskich. Co więcej, obecny bilans przekracza pięciokrotnie łączne straty Rosji i ZSRR we wszystkich konfliktach zbrojnych po 1945 roku.
Ukraina: mniejsza armia, proporcjonalnie cięższe straty
Ukraina, choć poniosła mniejsze straty bezwzględne, zapłaciła równie wysoką cenę w relacji do swoich możliwości. CSIS szacuje, że od lutego 2022 roku zginęło od 100 do 140 tysięcy ukraińskich żołnierzy, a łączna liczba zabitych, rannych i zaginionych sięga około 600 tysięcy. Dla państwa o znacznie mniejszej populacji i armii są to straty wyjątkowo dotkliwe. A skąd tak wysokie straty Rosji? CSIS wiąże m.in. z błędami strategicznymi, niedostatecznym wyszkoleniem żołnierzy, niskim morale oraz niedocenieniem przygotowania Ukrainy i jej systemów obronnych. Według amerykańskiego think tanku rosyjskie wojska w najbardziej intensywnych operacjach posuwają się średnio od 15 do 70 metrów dziennie. To tempo wolniejsze niż w niemal każdej dużej ofensywie ostatniego stulecia, włącznie z najbardziej krwawymi kampaniami I wojny światowej, jak bitwa nad Sommą.