- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o ataku dronów na cywilny pociąg pasażerski w obwodzie charkowskim.
- W wyniku uderzenia drona w wagon pasażerski, zginęły co najmniej cztery osoby, a dwie zostały ranne, a Zełenski określił to mianem „czystego terroryzmu”.
- Wicepremier Kułeba potwierdził, że w okolicy nie było celów wojskowych, co wskazuje na celowy atak na ludność cywilną.
Z relacji prezydenta wynika, że w chwili ataku w pociągu znajdowało się ponad 200 osób, z czego 18 pasażerów podróżowało w zaatakowanym wagonie. Ten dramatyczny epizod jest kolejnym dowodem na to, że rosyjskie siły celowo atakują infrastrukturę cywilną i ludność, siejąc strach i zniszczenie.
Krwawy bilans ataku dronów. Cywilny pociąg celem
Według wstępnych ustaleń lokalnej prokuratury, jeden z rosyjskich dronów uderzył bezpośrednio w wagon pociągu, natomiast dwa pozostałe spadły w jego pobliżu. Pociąg, który padł ofiarą ataku, kursował na trasie Czop − Barwinkowe. Wicepremier Ołeksji Kułeba potwierdził, że był to pociąg cywilny, którym podróżowało 291 pasażerów.
Kułeba stanowczo podkreślił na platformie X, że „w okolicy nie było celów wojskowych”, co jednoznacznie wskazuje na celowy atak na ludność cywilną.
− Jest to kolejny akt rosyjskiego terroru przeciw ludności cywilnej − dodał wicepremier, potępiając rosyjskie działania.
Rosyjskie ataki na infrastrukturę cywilną
Skutki rosyjskich ataków są katastrofalne dla Ukrainy. Oprócz ofiar śmiertelnych i rannych, zniszczenia infrastruktury powodują przerwy w dostawach prądu, wody i gazu, utrudniając codzienne życie milionom ludzi. Niszczenie dróg, mostów i linii kolejowych paraliżuje transport, utrudniając dostarczanie pomocy humanitarnej i ewakuację ludności z obszarów objętych konfliktem.