Trump: Iran chce rozejmu, ale USA nie są jeszcze gotowe na porozumienie. A wyspę Chark możemy znów atakować "dla zabawy"
Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że Iran jest gotowy do rozmów o zakończeniu wojny, ale Waszyngton nie zamierza na razie zawierać porozumienia. Jak stwierdził, proponowane przez Teheran warunki nie są jeszcze wystarczająco dobre jak dla Ameryki. Zaznaczył, że jednym z kluczowych elementów musiałoby być całkowite zrezygnowanie przez Iran z programu nuklearnego. Jak zapowiedział Trump, wojna może jeszcze potrwać. Według niego amerykańskie wojsko zniszczyło już dużą część irańskich rakiet, dronów oraz zakładów produkujących taką broń. Dodał, że w najbliższych dniach potencjał militarny Iranu może zostać jeszcze bardziej osłabiony. Prezydent potwierdził też ataki na wyspę Chark u wybrzeży Iranu, gdzie znajduje się ważny terminal naftowy. Jak stwierdził, większość infrastruktury na wyspie została zniszczona, ale amerykańskie siły mogą "uderzyć w nią jeszcze kilka razy, tak dla zabawy".
Trump: nie ma pewności, czy nowy najwyższy przywódca Modżtaba Chamenei żyje
Trump mówił też, że Stany Zjednoczone rozmawiają z innymi państwami o zabezpieczeniu Cieśniny Ormuz. To jeden z najważniejszych szlaków morskich dla transportu ropy naftowej na świecie. Iran zapowiadał wcześniej możliwość zablokowania tej drogi. Według Trumpa kilka krajów zgodziło się pomóc w ochronie szlaku, choć nie podał, o które państwa chodzi. Wcześniej sugerował, że w działania mogą zaangażować się m.in. Wielka Brytania, Francja, Japonia czy Korea Południowa. Prezydent USA przy okazji zasugerował, że nie ma pewności, czy nowy najwyższy przywódca kraju Modżtaba Chamenei żyje. Według informacji przekazywanych przez amerykańskie władze miał on zostać ranny w ostatnich wydarzeniach, Iran dementuje te doniesienia.