Alarm na Litwie. Zamknęli lotnisko i poderwali myśliwiec NATO. Okazało się, że to ptaki, a nie drony
Fałszywy alarm na Litwie! Jak informuje Reuters, dziś, czyli 13 września litewskie służby otrzymały informację o możliwym dronie znajdującym się w przestrzeni powietrznej kraju. W reakcji na zagrożenie zdecydowano o czasowym zamknięciu lotniska w Wilnie. Do akcji skierowano również co najmniej jeden myśliwiec NATO. Maszyna wystartowała z bazy w Szawlach na północy Litwy, gdzie obecnie stacjonują włoskie siły powietrzne uczestniczące w misji NATO.
Myśliwiec miał sprawdzić z bliska obiekty widoczne na radarach. Po ich identyfikacji okazało się, że nie był to dron, lecz stado ptaków.
Alarm odwołano po 38 minutach. Ptaki wywołały niepotrzebny alarm
Litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego wyjaśniło, że na pierwszych odczytach radarowych ślady pozostawiane przez ptaki i drony mogą wyglądać podobnie.
Po potwierdzeniu, że nie ma zagrożenia, alarm został odwołany, a lotnisko w Wilnie wznowiło pracę. Cała sytuacja trwała 38 minut.