Śmierć 36-letniego Polaka w drodze na Gerlach! Tragedia na Słowacji

2026-09-13 16:40

Niedzielna wyprawa na Gerlach zakończyła się śmiercią 36-letniego turysty z Polski. Mężczyzna runął w przepaść w okolicy Batyżowieckiej Próby w słowackiej części Tatr Wysokich. Niestety, obrażenia okazały się śmiertelne, a na miejscu niezbędna była również pomoc dla drugiego, 40-letniego Polaka.

Ośnieżone szczyty Tatr w słońcu. Na pierwszym planie drewniana ambona. O tragedii na Gerlachu przeczytasz na SE.
Autor: Dawid Zawiła/ Pixabay.com

Tragedia pod Gerlachem. Nie żyje turysta z Polski

W niedzielę słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) otrzymało dramatyczne zawiadomienie z Tatr Wysokich. Śmierć na szlaku poniósł 36-letni Polak. Do tragicznego  zdarzenia doszło w pobliżu Batyżowieckiej Próby, na trasie prowadzącej pod masyw Gerlacha.

Służby zostały zaalarmowane przed południem przez przypadkowego turystę. Ze wstępnych relacji wynikało, że wspinacz spadł z wysokości i stracił przytomność.

Sonda
Czy transport konny w Tatrach powinien zostać całkowicie zlikwidowany?

Do akcji szybko wezwano śmigłowiec ratunkowy, na którego pokładzie znalazło się dwóch członków HZS. Z powodu trdnego ukształtowania terenu, ratownicy musieli użyć wyciągarki, aby opuścić się bezpośrednio w rejon wypadku.

QUIZ. To góra w Tatrach, Karkonoszach, czy Bieszczadach? Nie spytamy o Rysy i Giewont
Pytanie 1 z 12
Wskaż, gdzie znajduje się Nosal:

Niestety, po dotarciu do 36-latka, ratownicy mogli jedynie potwierdzić zgon mężczyzny. Ciało zmarłego Polaka zostało zabrane przez helikopter i przetransportowane do bazy w Starym Smokowcu.

Dramat na szlaku w Tatrach. 40-latek musiał wezwać pomoc

W pobliżu miejsca zdarzenia był także inny, 40-letni turysta z Polski. Mężczyzna nie doznał żadnych obrażeń, jednak szok i trudności terenowe sprawiły, że nie potrafił samodzielnie ruszyć w dalszą drogę.

Słowaccy ratownicy pomogli mu w dotarciu do miejsca, z którego możliwa była ewakuacja drogą powietrzną. 40-latek został zabrany śmigłowcem do Starego Smokowca.

Batyżowiecka Próba pochłonęła ofiarę w drodze na szczyt

Rejon Batyżowieckiej Próby to bardzo znany i często uczęszczany odcinek drogi na najwyższe wzniesienie Tatr – Gerlach. Jest to fragment trasy o znacznej ekspozycji, uznawany za wymagający i wyposażony w sztuczne ułatwienia dla wspinających się osób.

Słowacka Horska Służba zamieściła w sieci specjalny komunikat dotyczący tego tragicznego zdarzenia. „Rankiem 13 września 2026 roku otrzymano zgłoszenie o upadku 36-letniego Polaka w rejonie Batizovskiej Próby, poniżej Gerlacha. Wstępne informacje wskazywały na to, że po upadku z wysokości kilku metrów mężczyzna nie dawał oznak życia. Ratownicy górscy z regionalnego centrum Horskiej záchrannej služby (HZS) w Tatrach Wysokich natychmiast wezwali wsparcie śmigłowca; maszyna zabrała dwóch ratowników ze Starego Smokowca i opuściła ich na miejsce wypadku za pomocą wyciągarki. Niestety, mężczyzna doznał śmiertelnych obrażeń. Jego ciało przetransportowano następnie do Starego Smokowca i przekazano policji oraz lekarzowi. Na miejscu znajdowała się również druga osoba, która po zdarzeniu nie była w stanie samodzielnie zejść do doliny. Ratownicy ewakuowali 40-letniego obywatela Polski i przetransportowali go śmigłowcem na lądowisko w Starym Smokowcu.Horská záchranná služba składa szczere kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego” – podano w oficjalnej wiadomości w mediach społecznościowych.

Groby licealistów, których zabiła lawina i tragiczna śmierć TOPR-owców. Niezapomniani

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki