Spis treści
Kontrola na granicy. Polak w BMW pokazał... czeskie prawo jazdy
Funkcjonariusze niemieckiej policji zatrzymali do kontroli BMW X3 na autostradowym przejściu Ludwigsdorf. Za kierownicą siedział 34‑letni obywatel Polski. Mężczyzna przekazał policjantom dowód osobisty oraz czeskie prawo jazdy. Jak podkreślają służby, taki dokument u polskiego kierowcy od razu wzbudził podejrzenia.
– To była standardowa kontrola, ale dokument przedstawiony przez kierowcę od początku budził nasze wątpliwości – mówi Danilo Weise z policji w Ludwigsdorf.
Zakaz prowadzenia pojazdów
Po sprawdzeniu danych kierowcy w policyjnych systemach okazało się, że Polak ma aktywną sądową Fahrerlaubnissperre, czyli zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec. Oznacza to, że nie powinien w ogóle siedzieć za kierownicą.
– System potwierdził, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. To już samo w sobie jest poważnym naruszeniem – dodaje Weise.
Fałszywe prawo jazdy
Policjanci przeprowadzili szczegółową analizę czeskiego dokumentu. Szybko wyszło na jaw, że prawo jazdy jest podrobione.
– Dokument nosił cechy fałszerstwa. Po weryfikacji nie mieliśmy wątpliwości, że nie został wydany przez czeskie władze – podkreśla funkcjonariusz.
Kierowca nie chciał komentować sprawy.
Postępowanie i zakaz dalszej jazdy
Policjanci wszczęli postępowanie w sprawie fałszowania dokumentów oraz prowadzenia pojazdu bez uprawnień. Podrobione prawo jazdy zostało zabezpieczone, a kierowcy zakazano dalszej jazdy.
BMW nie zostało jednak zatrzymane – podróż kontynuował pasażer, który przejął kierownicę.
